Bachert: Kurs EUR/USD powrócił do 1,315. EUR/PLN spadł poniżej 4,20

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 lutego 2012, 14:57
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
W ostatnich dniach na rynku euro/dolara przeważał trend spadkowy.

Doniesienia o możliwości przełożenia wypłaty drugiego pakietu pomocowego dla Grecji i brak wyraźnych sygnałów dotyczących uruchomienia QE3 w protokole z posiedzenia FOMC sprawiły, że na rynku zapanowały minorowe nastroje. Wciąż otwarte pytanie o dalsze losy Grecji (w konsekwencji braku porozumienia, co do redukcji jej zadłużenia), ale i ostrzeżenie agencji Moody's, że obniży ratingi 17 globalnych i 114 europejskich instytucji finansowych, skłoniły inwestorów do kupowania bezpiecznych walut (w tym przede wszystkim dolara). W sytuacji, gdy część banków będzie musiała podnieść kapitały, aby uzupełnić straty po ewentualnej redukcji greckiego długu, decyzja agencji zwiększy koszty takich operacji.

W czwartek notowania wspólnej waluty spadły więc poniżej poziomu 1,30 USD. Bliźniacza reakcja złotego na informacje docierające do inwestorów spowodowała natomiast, iż para EUR/PLN przetestowała opór na 4,24. Już wydawało się, że zejście poniżej strefy 1,303-1,3080 USD sprawi, iż stanie się ona teraz silnym oporem. Tak się jednak nie stało.

Od czwartkowego popołudnia na rynki powrócił lekki optymizm. Wzrost apetytu na rynku obserwowany podczas wczorajszej sesji amerykańskiej przyczynił się do silnej zwyżki na euro/dolarze prowadzącej w piątek do ponownego testu oporu na 1,318-1,320 USD za euro. Spadek awersji do ryzyka sprzyja też notowaniom naszej waluty, która zyskuje również wsparcie w postaci danych z Polski.

Wczoraj GUS poinformował o bardzo wysokim wzroście wynagrodzeń w styczniu (+8,1% r/r), co rekompensowało silny (choć wynikający głównie ze zmian statystycznych) spadek dynamiki zatrudnienia (+0,9% r/r wobec +2,3% r/r w grudniu). W piątek na rynek napłynęły natomiast dobre dane nt. dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu (+9,0% w styczniu wobec +7,7% r/r w grudniu). Jeśli informacje o sprzedaży detalicznej za ubiegły miesiąc (publikacja w czwartek, 23.02) osiągną dwucyfrowy poziom będzie można będzie spodziewać się kolejnego relatywnie dobrego kwartały dla Polski, co w naturalny sposób będzie stanowiło zachętę do lokowania kapitału w aktywa złotowe (przy założeniu niskiej awersji do ryzyka na świecie).

Pomimo widocznego czwartkowo-piątkowego odreagowania euro i złoty nie zdołały jednak powrócić do swoich maksimów tygodnia kończąc tydzień na poziomie około: 1,3185 (dla EUR/USD) i 4,18 (dla EUR/PLN).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj