Wybory w Grecji: partie populistyczne rosną w siłę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 kwietnia 2012, 09:17
Powszechna niechęć do narzuconych Grecji przez UE drakońskich oszczędności przysparza politycznego poparcia partiom populistycznym i ekstremistom. Przed niedzielnymi wyborami spadają notowania partii głównego nurtu - pisze "Wall Street Journal".

Prawicowy ekonomista Panos Kammenos i lewicowy prawnik Fotis Kuwelis reprezentują skrajnie odmienne ideologie, ale obaj należą obecnie do grona najbardziej popularnych przywódców politycznych Grecji - uważa "WSJ". Oznacza to, że po wyborach osłabieni socjaliści (PASOK) i konserwatyści (Nowa Demokracja) będą musieli odbudować swą kruchą koalicję, ponieważ wpływy radykalnych, populistycznych oponentów wzrosną - wyjaśnia dziennik.

Kammenos przewodzi partii Niezależni Grecy, a Kuwelis - Demokratycznej Lewicy; razem ugrupowania te mogą zdobyć w wyborach 20-procentowe poparcie.

Partie Kammenosa i Kuwelisa to najsilniejsze formacje spośród wielu nowych ugrupowań i ruchów, których wspólnym mianownikiem jest niechęć do politycznego establishmentu i trudnych reform gospodarczych.

Wśród nowych, przeważnie populistycznych partii szczególnie skrajne stanowisko reprezentują neonaziści - Złoty Świt i Partia Komunistyczna, którą "WSJ" opisuje jako ugrupowanie "o stylu sowieckim".

Populistów, prócz niechęci do polityki oszczędności budżetowych łączy wrogie nastawienie do Niemiec, jako kraju forsującego takie metody opanowywania kryzysu zadłużenia w Grecji. "Rząd Niemiec próbuje poprzez politykę ekonomiczną podbić Europę" - powiedział w wywiadzie Kammenos.

Demokratyczna Lewica Kuwelisa nawołuje do renegocjowania warunków, na jakich Ateny otrzymały pakiety pomocowe. "Renegocjacje" to najczęściej używane hasło podczas greckiej kampanii wyborczej - wyjaśnia "WSJ".

Tymczasem szef banku centralnego Grecji Jeorjos Prowopulos wezwał 24 kwietnia partie polityczne, by po wyborach parlamentarnych 6 maja unikały kwestionowania podjętych przez Grecję surowych przedsięwzięć oszczędnościowych, gdyż polityczna niepewność miałaby "szczególnie dotkliwe" skutki dla gospodarki.

Grecki produkt krajowy brutto spadnie w bieżącym roku o 5 proc. - poinformował tego samego dnia szef banku centralnego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj