Hausner z RPP: Do kolejnych podwyżek stóp proc. potrzebne dodatkowe argumenty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 maja 2012, 13:34
Panorama Warszawy. Na pierwszym planie Most Świętokrzystki, w tle warszawskie wieżowce. Fot. Zbigniew Panow, źródło: Urząd Miasta Warszawy
Panorama Warszawy. Na pierwszym planie Most Świętokrzystki, w tle warszawskie wieżowce. Fot. Zbigniew Panow, źródło: Urząd Miasta Warszawy/Forsal.pl
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie rozważać kolejną podwyżkę stóp procentowych, jeżeli pojawią się dodatkowe argumenty, chociaż nie należy podejmować decyzji w polityce pieniężnej na podstawie jednorazowych danych, uważa członek RPP Jerzy Hausner.

"Nie wiem, jaką decyzję podejmiemy, nie wiem, jak sam będę głosował. Wiem tylko, że będziemy to rozważać, ale jeżeli mielibyśmy w dalszym ciągu podnosić stopy, to znaczy, że musiałyby się pojawić dodatkowe argumenty, które by nas do tego skłaniały" - powiedział Hausner dziennikarzom podczas III Kongresu Innowacyjnej Gospodarki.

Wyjaśnił, że chodziłoby np. o pokazanie w nowej projekcji inflacyjnej wydłużenia ścieżki powrotu do celu inflacyjnego. Przypomniał, że od decyzji RPP z początku maja o podwyżce stóp procentowych złoty uległ osłabieniu i, w jego ocenie, może to "w jakimś stopniu" przyczynić się do wzrostu inflacji. "Nie wolno nam tego ignorować, ale też absolutnie nie możemy reagować dzisiaj i teraz. […] RPP nie podnosi stóp w reakcji na bieżącą inflację, ale musi kierować się tym, co ma się stać. Każda nasza decyzja musi być odczytywana w perspektywie roku" - powiedział członek władz monetarnych.

Według niego, polityka, która reagowałaby na bieżące wskaźniki, byłaby polityką nieuzasadnioną i nieracjonalną. "Uważam, że w naszej gospodarce nie powinniśmy mieć realnych stóp procentowych bliskich zera. Nie ma powodu, by sięgać po środki bliskie desperacji. Polska polityka pieniężna powinna być konwencjonalna. Interpretuję ostatnią decyzję Rady jako: nie wykluczamy, nie zapowiadaliśmy. To jest dla mnie dość precyzyjny komunikat" - powiedział Hausner. Po majowej podwyżce główna stopa referencyjna wynosi 4,75 proc. Inflacja konsumencka (CPI) wyniosła w kwietniu 4,0 proc. r/r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj