Takie wyniki przyniosło badanie wykonane przez Federację Konsumentów. Na pytanie o reakcję na wprowadzenie dodatkowych opłat za korzystanie z kart płatniczych jedynie 10 proc. badanych odpowiedziało, że nie miałoby to wpływu na sposób ich używania, a 14 proc. uchyliło się od odpowiedzi. Jednak aż 26 proc. zadeklarowało, że w ogóle zrezygnowałoby z używania kart. Ponad połowa (52 proc.) stwierdziła, że zrezygnowałaby z niektórych plastików, a pozostawiłaby sobie w portfelu tylko jedną kartę.

Sondaż nie jest reprezentatywny: przeprowadzono go tylko na ponad 2 tys. osób odwiedzających oddziały Federacji Konsumentów. Nieprzypadkowo organizacja wyniki ogłasza teraz. W parlamencie trwają prace nad kilkoma projektami ustaw, których celem jest administracyjne uregulowanie prowizji interchange, jaką sklepy płacą bankom za przyjęte płatności kartami. Projekty zmierzają do znacznego obniżenia tej prowizji. Dziś stawki obowiązujące w naszym kraju należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Projekty ustaw zawierają także kilka innych pomysłów na uregulowanie rynku kart. Zakładają m.in. możliwość pobierania przez sklep dodatkowych prowizji od płacących kartą czy możliwość odmowy przyjęcia płatności kartą kredytową. – Liczymy, że dzięki wynikom naszego sondażu ustawodawcy, pracując nad regulacją rynku kart, uwzględnią także interesy konsumentów – powiedziała Olesia Frączek, wiceprezes Federacji Konsumentów.

Z sondażu FK możemy się ponadto dowiedzieć, że 74 proc. Polaków ma już kartę bankową. Zaskakujące może się wydawać, że 55 proc. naszych rodaków ma świadomość istnienia prowizji interchange. Połowa użytkowników zdaje też sobie sprawę, że opłatę tę ponoszą placówki handlowe. Tyle samo konsumentów jest świadomych, że na obsłudze kart najwięcej zarabiają banki – wydawcy plastików.

– To zasługa dyskusji nad koniecznością obniżki interchange, jaką udało nam się wywołać. Dzięki temu problem opłat na rynku kart zdołał zaistnieć w świadomości publicznej – uważa Karol Stec z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która od dłuższego czasu lobbuje na rzecz obniżenia kosztów obsługi transakcji bezgotówkowych.

Badanie przeprowadzone przez federację daje wskazówkę, co zrobią konsumenci, gdy sprzedawca odmówi przyjęcia płatności kartą przy kasie, mimo że sklep generalnie przyjmuje płatności kartami. Umożliwienie takiego podejścia do akceptacji zakładają niektóre projekty, nad którymi pracuje Sejm. 39 proc. ankietowanych odpowiedziało, że w takiej sytuacji zapłaciłoby gotówką. A 37 proc. zrezygnowałoby z zakupów.

Zdaniem Karola Steca, sklepy nie będą nagminnie odmawiać honorowania kart. – Nie pozwoli na to ryzyko utraty klientów. Handlowcy mogą decydować się na taki krok tylko w sytuacji rozpaczliwej, gdy koszty obsługi kart ważyć będą na ekonomicznym sensie istnienia przedsiębiorstwa – uważa.