Kosowo jest niepodległe już od 5 lat

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 lutego 2013, 13:53
Mieszkańcy Republiki Kosowa świętują piątą rocznicę ogłoszenia niepodległości. Główne obchody odbędą się wieczorem, jednak prezydent Atifete Jahjaga przypomniała, jak ważnym świętem dla Kosowa była proklamacja niezależności.

Podczas telewizyjnego wystąpienia, prezydent Atifete Jahjaga zaznaczyła, że "Republika Kosowa jest niezaprzeczalnym faktem, a jej niezależność jest nieodwracalna". Również z okazji tego święta mieszkańcy stolicy kraju - Prisztiny, wywiesili wzdłuż głównych ulic flagi, będące jednym z symboli Republiki Kosowa. Umieszczone na nich gwiazdy oznaczają sześć grup etnicznych (Albańczyków, Serbów, Romów, Turków, Bośniaków i Goranów). Na ciemnobłękitnym tle widnieje także złota mapa kraju. Główne obchody święta niepodległości odbędą się wieczorem, podczas uroczystej parady.

O rocznicy niepodległości Kosowa nie wspominają natomiast serbskie media i władze, które wciąż traktują ten kraj jako swoją prowincję. Ich uwaga skupia się na nadchodzącym spotkaniu z władzami Prisztiny w Brukseli, w sprawie ustanowienia porozumienia między krajami. Minister spraw zagranicznych Kosowa na dwa dni przed spotkaniem wyraził nadzieję, że rozmowa pozwoli na integrację Serbów w obrębie Kosowa.

17 lutego 2008 roku premier Kosowa Hashim Thaci odczytał w parlamencie tekst deklaracji, ustanawiającej Republikę Kosowa "niepodległym, suwerennym i demokratycznym państwem". Kraj ten jest uznawany przez 97 państw członkowskich ONZ, 22 z Unii Europejskiej i 24 państwa NATO, w tym Polskę.

Kwestię zgodności niepodległości Kosowa z prawem międzynarodowym w 2010 roku jednoznacznie ustalił Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze, uznając, że deklaracja niepodległości nie była nielegalna, ponieważ prawo międzynarodowe nie zabrania takich deklaracji.

Po ogłoszeniu niepodległości Kosowa, wspólnota międzynarodowa opowiadała się za tym, aby kraj podjął dialog z Serbią pod auspicjami Unii Europejskiej. Serbia przystała na podjęcie rozmów z Prisztiną. Jej zgoda jest związana z europejskimi aspiracjami Belgradu, ponieważ nieustępliwe stanowisko dotyczące Kosowa mogłoby wstrzymać przyjęcie do UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj