Spadkom dochodowości pomagały oczekiwania na dane nt. produkcji przemysłowej, a także wywiad w WSJ z prezesem NBP Markiem Belką. Prezes banku centralnego stwierdził w nim m.in., że Rada musi zapoznać się z marcową projekcją inflacyjną i podjąć decyzje dotyczące kierunku polityki pieniężnej w perspektywie najbliższych miesięcy. Po ostatnich danych nt. inflacji rynek zaczyna nie tylko wierzyć w obniżkę stóp już w marcu (o 25 pb), ale też wycenia niewielką część ryzyka spadku stopy referencyjnej NBP poniżej 3,25% na koniec 2013 r. (notowania kontraktów FRA 9x12 spadły we wtorek na krótko w okolice 3,22%). Spadki kwotowań widać było również na rynku pieniężnym, gdzie stawka WIBOR3M została wyznaczona na 3,76%, co oznacza spadek w tym tygodniu o 3 pb.

Publikacja produkcji przemysłowej przyniosła negatywne zaskoczenie dla rynku stopy procentowej. Produkcja w styczniu nieznacznie, ale jednak wzrosła o 0,3% r/r wobec oczekiwanego przez rynek spadku o 3,1%. Z kolei ceny produkcji przemysłowej obniżyły się w styczniu zgodnie z prognozami o 1,2% r/r wobec oczekiwanych 1,1%. Po publikacji komunikatu GUS na rynku widać było wzrosty rentowności.

Ostatecznie dzień kończył się nieco wyższymi rentownościami niż w poniedziałek. Zmiany nie były jednak duże – dla obligacji skarbowych wzrost wyniósł 2-3 pb, a dla kontraktów IRS 1-2 pb.

Na rynkach amerykańskich Treasuries oraz niemieckich Bund-ów kolejny dzień obserwować można było stabilizację notowań. Sytuacji nie zmieniła nawet publikacja indeksu ZEW w Niemczech. Jak się okazało subindeks obrazujący oczekiwania respondentów odnośnie wzrostu gospodarczego wzrósł do poziomu 48,2 pkt wobec oczekiwanych 35 pkt. Silny wzrost wskaźnika potwierdza wiarę przedsiębiorców w ożywienie w dalszej części 2013 r. Publikacja danych była neutralna dla rynku. Nie powinno to jednak dziwić. Od 2004 r. korelacja pomiędzy indeksem ZEW a notowaniami na niemieckim rynku stopy procentowej była bardzo ograniczona.

Na rynku instrumentów kredytowych cały czas widać utrzymujący się podwyższony poziom premii za ryzyko kredytowe Włoch. Jest to przede wszystkim konsekwencja obaw inwestorów o wyniki wyborów parlamentarnych, które odbędą się w najbliższy weekend. Chociaż wciąż partie, których liderami są Pier Luigi Bersani i Mario Monti posiadają przewagę wystarczającą do utworzenia koalicyjnego rządu, to jednak w ostatnich tygodniach wyraźnie tracą poparcie.

Reklama

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.