Bluj: Co dalej z niemiecką krzywą rentowności?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 maja 2013, 10:34
Aleksandra Bluj
Aleksandra Bluj/Media
Na globalnym rynku długu doszło wczoraj do umocnienia. Rozczarowujące dane z USA potwierdzają słabszą kondycję gospodarki USA, co podważyło teorię wycofywania się Fed z polityki poluzowania ilościowego.

Jest to zgodne z tym co zakładaliśmy biorąc pod uwagę ponad 30pb wzrost rentowności Treasuries’a w ciągu 7 dni.
Niski poziom inflacji (1,1% wobec 1,3%r/r) i utrzymanie się deflacyjnych zmian cen m/m w najbliższych miesiącach przypomina inwestorom, że – cytując potencjalną następczynię B.Bernanke J.Yellen- „polityka Fed obiema nogami (czytaj: stopa bezrobocia i CPI) stoi mocno w polityce akomodacyjnej. Wczoraj wyprzedany amerykański benchmark umocnił się więc, odpowiadając wysoką wrażliwością na słabsze dane. Niemniej jednak, ruch spadkowy rentowności zniósł mniej niż 30% ruchu wzrostowego, który zapoczątkowany został na dobre publikacją danych na temat zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, czyli od 3 maja. Po ostatnich testach poziomu 1,9850%, po czasowym zatrzymaniu w okolicy 1,90%, ruch sięgnął na zamknięciu europejskiej sesji poziomu 1,87%.

Bund również wyrwał się z wąskiego kanału 1,35-1,40% i ruszył z rentownością w dół. Utknął jednak na poziomie 1,33%. Wypłaszczenie krzywej niemieckiej, które mogłoby być konsekwencją spadku rentowności na dłuższym końcu krzywej rentowności okazało się ograniczone. Zniżkom na dłuższym końcu towarzyszył w trakcie sesji spadek rentowności krótkoterminowych obligacji niemieckich nawet poniżej zera. Rynek stopy w euro obniżył się nieco w czasie wczorajszej sesji pod grę na obniżki stóp przez EBC, w czym pomógł odczyt potwierdzający niską inflację w strefie euro - spadek CPI z 1,7% do 1,2%. Pomimo że za spadek odpowiada w głównej mierze obniżenie cen energii, inflacja bazowa również będzie spadać w kolejnych miesiącach. To właśnie dało pole do dyskontowania dalszych redukcji stop przez Europejski Bank Centralny.
W Polsce wczorajszy poranek doprowadził do kontynuacji korekty wzrostowej rentowności wzdłuż krzywej. Osiągnięty został niemalże górny cel wahań z bieżącego tygodnia, czyli poziom 3,30% dla DS1023. Wzrost rentowności mógł być jednym z czynników zachęcających do doważenia się na aukcji.

Ministerstwo Finansów osiągnęło wczorajszą sprzedażą około 79% potrzeb pożyczkowych na ten rok (sprzedaż 5,5 mld PLN wobec popytu 7,4 mld). Na przetargu uplasowano 3,1 mld DS1023 (rentowność 3,29%) 2,3 mld WZ0124 (Wibor +17 pb) i 0,2 mld WS0428 (3,464%).

Druga połowa czwartkowej sesji przyniosła umocnienie polskiej krzywej rentowności w czym niewątpliwie pomogły ruchy na rynkach bazowych.

Piątek przynosi publikację m.in. indeksu Uniwersytetu Michigan oraz indeksu wskaźników wyprzedzających Conference Board. Jeśli dojdzie do potwierdzenia wczorajszego impulsu, czyli odczyty będą kształtować się w dolnym przedziale oczekiwań, rynek obligacji może pogłębić zyski przed którymi bronił się wczoraj i w dużej mierze zniwelować majowe wzrosty rentowności. Miejsce do pogłębienia spadku na UST 10Y z pewnością kształtuje się w strefie 1,78-1,80%. Z drugiej jednak strony na rynku amerykańskiej stopy procentowej dyskusja nad efektywnym zmniejszeniem w skali polityki ilościowej wcale nie ustępuje. Wczorajszym komentarzom J.Rosenberga które potwierdzały potrzebę kontynuacji polityki akomodacyjnej, przeciwstawić można słowa J.Williamsa, który nieprzerwanie oczekuje ograniczania wsparcia ilościowego z Fed.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj