Rynek mieszkaniowy: deweloperzy musieli mocno zejść z marż

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 maja 2013, 15:11
Budowa
Budowa/ShutterStock
Nieco ponad 15 proc. wyniosła średnio w I kw. tego roku marża brutto na sprzedaży w grupie 10 deweloperów mieszkaniowych notowanych na GPW.

Przed rokiem wskaźnik ten przekraczał 20,5 proc. Pokazuje on rentowność sprzedanych projektów po odliczeniu twardych kosztów, czyli zakupu działki, projektu, materiałów budowlanych i generalnego wykonawstwa, oraz kosztu kapitalizowanych odsetek od kredytu na finansowanie inwestycji.

Spadek marż to efekt kilku czynników, ale głównie utrzymującej się od miesięcy spadkowej tendencji cen mieszkań. Z tego m.in. powodu do 21 proc. z niemal 28 proc. spadła marża J.W. Construction, mimo że spółka zaliczyła w wynik I kw. trzy razy więcej mieszkań przekazanych klientom niż przed rokiem. – Miała na to wpływ obniżka cen wybranych mieszkań w projektach, które już dość długo posiadamy w ofercie – mówi Małgorzata Szwarc-Sroka, dyrektor pionu ekonomicznego J.W. Construction.

>>> Czytaj też: Rynek nieruchomości: Deweloperzy budują coraz mniej mieszkań

Na dodatek część spółek wliczała w tym czasie w wyniki mieszkania sprzedawane w projektach realizowanych na gruntach kupionych po bardzo wysokich cenach w czasie hossy na rynku nieruchomości. – To, w połączeniu ze spadającymi cenami, dodatkowo uderzyło w marże – wskazuje Piotr Zybała, analityk DI BRE.

Przykładem może być Polnord, którego marża spadła z 13,1 proc. do 9,2 proc. Do takiego spadku rentowności przyczyniły się projekty w Sopocie i Łodzi, na których spółka zanotowała ujemną marżę brutto.

Analityk DI BRE spodziewa się, że spadek cen mieszkań powinien zostać wyhamowany w drugiej połowie roku z powodu zmniejszającej się oferty deweloperów i niewielkiej liczby nowych projektów. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego deweloperzy w okresie styczeń – kwiecień 2013 r. uzyskali pozwolenia na budowę 16,7 tys. lokali, o 40 proc. mniej niż przed rokiem. Stabilizacja cen lub ich wzrost nie oznaczają jednak, że w tym samym momencie będzie widać pozytywny wpływ tego zjawiska na wyniki spółek, szczególnie jeśli sprzedają oni głównie mieszkania w budowie. Nawet jeśli podpiszą na tym etapie umowę sprzedaży, lokale mogą zaliczyć w wyniki, dopiero kiedy wydadzą je gotowe nowym właścicielom. – Zwykle trwa to od roku do dwóch lat – mówi Krzysztof Pado, analityk BDM.

>>> Czytaj też: Starsze galerie i biura mają być jak nowe. Potrzebują liftingu

7,24 proc. stracił od początku indeks WIG Deweloperzy

27,7 proc. wyniosła marża brutto Ronsona, najwyższa wśród deweloperów w I kw.

-4,9 proc. wyniosła najsłabsza marża w branży, w Gant Development

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj