Związkowcy służb mundurowych czekają do jutra na odpowiedź premiera w sprawie zmian dotyczących zasad wypłacania zasiłków chorobowych funkcjonariuszy i żołnierzy.

Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych zwróciła się do Donalda Tuska z prośbą o spotkanie do 11-go czerwca.

28-go maja Rada Ministrów przyjęła przedłożony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych projekt ustawy o L-4 mundurowych. Projekt przewiduje obniżkę uposażenia między innymi policjantów i strażaków, przebywających na zwolnieniach lekarskich nie mających związku ze służbą. Po zmianach otrzymają 80 procent uposażenia, a nie - jak dotychczas - 100 procent. U podstaw zmian legła opinia, że absencja chorobowa w tych grupach zawodowych jest zbyt duża, a zwolnienia wystawiane są niejednokrotnie bez uzasadnionej przyczyny.

Reklama

Przewodniczący NSZZ Funkcjonariuszy i Służby Więziennictwa Okręgu Olsztyńskiego Edward Pitura uważa, że to krzywdząca opinia. "Nie zgadzamy się z wyrywkowym i wybiórczym traktowaniem służb mundurowych w zakresie tak zwanej ustawy o L-4" - oświadczył Pitura zaprzeczając, aby funkcjonariusze nadużywali zwolnień. Związkowiec podkreślił, że mundurowi - w odróżnieniu od reszty społeczeństwa - ślubują, że swoje obowiązki będą pełnić z narażeniem życia i zdrowia. Jeżeli chce się nas sprowadzić do poziomu pozostałych pracowników, to prosimy również o to, żeby stosowano inne zapisy Kodeksu pracy, czyli nadgodziny, soboty, niedziele, święta - powiedział Edward Pitura.

Projekt zmian w systemie zwolnień lekarskich dotyczy między innymi służby więziennej, policjantów, żołnierzy, strażaków, Straży Granicznej, BOR, CBA i ABW.