Treść ich listu skierowanego do do wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego opublikowało Ministerstwo Gospodarki. 

"Zwracamy się dzisiaj do Pana w związku z problemami, jakich kilka firm pochodzących z naszych Państw doświadczyło w relacjach biznesowych z Polskimi zleceniodawcami, a w szczególności GDDKiA. (...) Chcielibyśmy wyrazić zaniepokojenie faktem, że liczba i wartość spraw toczących się przed polskimi sądami wskazuje na pewne fundamentalne i systemowe wyzwania związane z realizacją największych projektów infrastrukturalnych w Polsce" - czytamy w liście.

Ambasadorowie sygnalizują, że skala negatywnych zjawisk może wymagać "wsparcia polskiego rządu", które pozwoli uniknąć pogorszenia biznesowego wizerunku polski i będzie miało "korzystny wpływ" na całość polskiego sektora budowlanego.

>>> Czytaj też: Zagraniczni ambasadorzy skarżą się w resorcie na GDDKiA

Kwestie, na jakie zwrócono uwagę w liście to m.in. unieważnianie w umowach zapisów pozwalających na żądanie korekty kosztów wynikłych z błędów pracodawcy (np. błędu w projekcie); brak upoważnienia inżyniera zleceniodawcy do czynienia "sprawiedliwych i terminowych" ustaleń w przypadku uzasadnionych roszczeń wykonawcy; zastępowanie brakujących ustaleń inżyniera decyzjami Komisji Arbitrażowej ( i tak zwykle nie uznawanymi przez zleceniodawców) i opóźnianie wypłaty należnych kwot. 

"Zgodnie z naszymi informacjami, łączna kwota roszczeń budowlanych dochodzonych przed polskimi sądami wynosi około 10 miliardów złotych. To znacząco obciąża płynność i zdolność kredytową firm" - podkreślają ambasadorowie. 

W dalszej części listu zwrócono uwagę na komplikowanie procedur przez sztywną politykę kar umownych, zniechęcanie do składania pozwów przeciwko polityce kar i wywieranie presji na generalnych wykonawców wobec szczególnej ochrony praw podwykonawców. 

W podsumowaniu zaapelowano do wicepremiera o przyjrzenie się sprawie i zadeklarowano gotowość do dyskusji.