Przasnyski: Korekta odkrywa kondycję rynku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 czerwca 2013, 13:55
Roman Przasnyski, analityk Open Finance
Roman Przasnyski, analityk Open Finance/Inne
Obecna fala spadków może być okazją do oceny siły poszczególnych segmentów naszego rynku, umożliwiającej trafny dobór walorów do portfela.

Do interesujących wniosków prowadzi przegląd wskaźników branżowych, choć klucz do zysku leży w wyborze konkretnych spółek.

Spadkowa korekta obeszła się z naszym rynkiem stanowczo, ale i w sposób mocno zróżnicowany dotknęła poszczególne jego segmenty. Najmocniejszy, sięgający 11 proc., spadek miał miejsce w przypadku wskaźnika największych spółek. Indeks szerokiego rynku zniżkował do tej pory o 8 proc., 6 proc. stracił mWIG40, a sWIG80 poszedł w dół o niecałe 3 proc. Można z tego wnioskować, że w znacznej mierze za spadki odpowiedzialny jest koncentrujący się na najbardziej płynnych walorach kapitał zagraniczny. Warszawska giełda potraktowana została przez tę grupę inwestorów jak rynek wschodzący o podwyższonym ryz yku, choć duże spółki zwykle w nerwowych momentach tracą najmocniej, właśnie dlatego, że najłatwiej się ich pozbyć. Tym razem jednak w przypadku niektórych blue chips wychodzenie było bardzo zdecydowane i kończyło się zniżkami sięgającymi 7-10 proc.

Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na zróżnicowanie zachowania się indeksów grupujących spółki pod względem wielkości, lecz skoncentrować się na wskaźnikach branżowych. Z tego punktu widzenia liderami korekty są tracące po 18 proc. WIG Chemia i WIG Surowce. W przypadku tego ostatniego wskaźnika rolę odgrywa jednak także wielkość wchodzących w jego skład spółek. Mocno ucierpiały także spółki paliwowe, których subindeks poszedł w dół o 12 proc. W tej grupie liderem były zniżkujące o 44 proc. akcje Petrolinvestu.

W przypadku branży chemicznej można mówić o typowej korekcie, doprowadzającej wyceny spółek do rozsądnego poziomu. WIG Chemia był wskaźnikiem, który we wzrostowej fazie zyskiwał najmocniej. Tylko od końca kwietnia do końca maja skoczył o jedną trzecią. Wciąż znajduje się o 24 proc. powyżej poziomu z czerwca 2012 r. W tym gronie prym wiodły walory Azotów Tarnów, które od kwietnia do maja zwyżkowały o niemal 60 proc. W trakcie korekty straciły nieco ponad 20 proc.

W gronie firm surowcowych o prymat zawzięcie rywalizowały papiery KGHM i JSW. Na razie te zmagania kończą się remisem, co oznacza spadek po około 22 proc. Poza konkursem można klasyfikować walory NWR. Od 10 czerwca straciły one niemal 39 proc., jednak w trendzie spadkowym znajdują się już nieprzerwanie od początku roku. W tym czasie poszły w dół o prawie 80 proc.

Wielkim wygranym w trakcie dotychczasowej fazy korekty okazał się WIG Budownictwo, zyskując prawie 2,5 proc. Akcje budowlanych spółek nie miały jednak czego korygować. Wręcz przeciwnie, znalazły się w fazie odreagowania wcześniejszych potężnych spadków. W przypadku części z nich to odreagowanie ma jednak fundamentalne uzasadnienia. Dobrze radziły sobie także spółki informatyczne, których wskaźnik zniżkował jedynie o około 1 proc. (w najgorszym momencie tracił 4 proc.). Obronną ręką z korekty wychodzą też walory firm telekomunikacyjnych. Łagodnie obeszła się ona także z bankami i deweloperami. Oba subindeksy zniżkowały dotąd po 6,5 proc.

1388146-zmiany-indeksow-podczas-korekty-czerwiec2013.jpg
Zmiany indeksów podczas korekty
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj