Ile kapitału powinny mieć banki, by były naprawdę bezpieczne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2013, 04:45
Pieniądze
Pieniądze/ShutterStock
Banki na świecie narzekają, że muszą podnosić kapitały, argumentując, że jest to niekorzystne dla nich i całej gospodarki. Wśród ekonomistów narasta jednak przekonanie, że sytuacja jest dokładnie odwrotna – wymogi kapitałowe są podnoszone zbyt wolno z powodu bankowego lobbingu.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że banki stanowią jedną z najsilniejszych grup lobbingowych na świecie. Dysponują nie tylko ogromnymi funduszami na sponsorowanie bezpośredniego oddziaływania, ale przede wszystkim mają bardzo szerokie możliwości pośredniego wpływania na opinię publiczną. Ich analitycy brylują w mediach, na organizowane przez nie konferencje zapraszani są i słono za to opłacani wpływowi ekonomiści akademiccy, kuszą dobrymi ofertami pracy emerytowanych polityków, płacą ogromne pieniądze za reklamy.

Zdaniem ekonomistów Anat Admati (Stanford) i Martina Hellwiga (Uniwersytet Bonn), ten silny bankowy lobbing sprawia, że rządy na całym świecie nie podjęły wystarczających starań w celu umocnienia bezpieczeństwa sektora bankowego. W swojej już głośnej, wydanej w tym roku książce „Banker’s New Clothes” (Nowe szaty bankierów) argumentują oni, że banki utrzymują zbyt małe ilości kapitału, a nowe regulacje tzw. Bazylei III są wciąż zbyt łagodne w zakresie podnoszenia wymogów kapitałowych. Wiele niezależnych badań potwierdza ich wnioski. Choć trzeba przyznać, że problem stanowi źródło sporów między ekonomistami. Cały czas pojawiają się nowe badania, które starają się oszacować korzyści i koszty wyższych wymogów kapitałowych.

>>> Polecamy: Europejskie banki w tarapatach: straty w co trzecim kraju (INFOGRAFIKA)

Temat wywołuje naturalnie sporo emocji i oskarżeń. Kilka tygodni temu Simon Johnson (MIT), były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zasugerował, że znana firma badawcza Oxford Economics dokonała nierzetelnego oszacowania kosztów wyższych wymogów kapitałowych w raporcie przygotowanym na zamówienie jednej z bankowych organizacji lobbingowych. Jego zdaniem publikację Adamati i Hellwiga należy traktować jako centralny punkt każdej debaty o wymogach kapitałowych dla banków.

>>> Czytaj cały artykuł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj