Amerykański sekretarz stanu John Kerry, który przybył do Genewy, zażądał też, aby Damaszek ujawnił, gdzie przechowuje swój chemiczny arsenał.

Kerry ma się po południu spotkać z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Rozmowy będą dotyczyć przekazania syryjskiej broni chemicznej pod kontrolę międzynarodową, co zaproponowała Rosja. Gdyby doszło to do skutku, to mogłoby być bezkrwawym wyjściem z kryzysu politycznego, jaki powstał po użyciu na przedmieściach Damaszku broni chemicznej. Według Amerykanów, 21 sierpnia zginęło tam ponad 1400 osób, a za atak odpowiedzialny jest reżim Baszara al-Asada. Prezydent Syrii zaprzecza, jakoby użył przeciwko swoim obywatelom broni chemicznej.

W Syrii od ponad 2 lat trwa wojna domowa. Szacuje się, że życie w konflikcie straciło ponad 100 tysięcy osób. Mówi się też o ponad 2 milionach uchodźców.

>>> Czytaj również: Syryjska opozycja odrzuca rosyjski plan

Premier Turcji wątpi, aby syryjski dyktator dotrzymał swoich zobowiązań. Recep Tayyip Erdogan powiedział, że Baszar al-Asad, zgadzając się na propozycję przekazania broni chemicznej pod międzynarodową kontrolę, chce kupić czas, aby dokonywać kolejnych zbrodni.

Reklama

Erdogan podkreślił, że al Asad nie dotrzymał żadnego z dotychczasowych zobowiązań. "Wątpię, aby obietnice dotyczące broni chemicznej zostały spełnione" - dodał premier Turcji.

Syryjskie władze przyjęły rosyjską propozycję oddania swej broni chemicznej pod międzynarodową kontrolę. O realizacji tego planu mają rozmawiać w Genewie amerykański sekretarz stanu John Kerry i rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Będą im towarzyszyć eksperci rozbrojeniowi. Rosyjską propozycję odrzuciła natomiast syryjska opozycja, która podkreśliła, że sprawcy zbrodni w Syrii powinni zostać ukarani.

Jeżeli syryjska broń chemiczna zostanie przejęta, będzie musiała być tak zabezpieczona, by nie trafiła w niepowołane ręce, oświadczył szef brytyjskiej dyplomacji William Hague.

Jak polityk mówił w parlamencie, potrzebna jest też pewność, że cała broń chemiczna została zidentyfikowana i przejęta. Dodał, że z zabezpieczeniem tego typu arsenału były w przeszłości "ogromne trudności praktyczne".

William Hague powiedział także, że postawa Rosji w sprawie Syrii zmieniła się po groźbie interwencji zbrojnej ze strony Stanów Zjednoczonych. Zachowanie Rosji czyni bardziej prawdopodobnym, że to reżim Baszara al-Asada jest odpowiedzialny za atak - dodał szef brytyjskiej dyplomacji.

>>> Polecamy: Putin napisał list do Amerykanów jako obrońca ładu na świecie