Forsal logo

Afera szpiegowska: Niemcy ostro reagują na podsłuchy USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 października 2013, 21:23
Berlin, Niemcy
Berlin, Niemcy/ShutterStock
Relacje Niemiec i Stanów Zjednoczonych wystawione na poważną próbę. Wiele wskazuje na to, że amerykańskie służby specjalne podsłuchiwały rozmowy telefoniczne kanclerz Angeli Merkel.

Według tygodnika "Der Spiegel" amerykański wywiad mógł podsłuchiwać rozmowy Angeli Merkel przez telefon komórkowy. Niemieckie służby specjalne uznały sprawę za na tyle poważną, że Merkel zadzwoniła wczoraj ze skargą do prezydenta Baracka Obamy. Sprawa wywołuje w Niemczech ogromne emocje.

Szef urzędu kanclerskiego Ronald Pofalla mówił dziś, że jeśli zarzuty się potwierdzą będzie to incydent absolutnie nie do zaakceptowania. 

Przebywająca na szczycie w Brukseli kanclerz Merkel skomentowała sprawę słowami „Jesteśmy z Ameryką sojusznikami, ale sojusz musi opierać się na zaufaniu. Podsłuchiwanie przyjaciół - tak być nie może”. 

Wcześniej do ministerstwa spraw zagranicznych w Berlinie wezwany został amerykański ambasador. Szef niemieckiej dyplomacji zażądał wyczerpującego wyjaśnień. Niemiecki rząd domaga się też podpisania z Waszyngtonem umowy, która zabraniałaby wzajemnego szpiegowania. 

Stany Zjednoczone nie komentują doniesień o podsłuchiwaniu rozmów telefonicznych Angeli Merkel. Rzecznik Białego Domu Jay Carney powiedział, że nie będzie odnosił się do "oskarżeń" w tej sprawie.

Niemcy podejrzewają, że Amerykanie podsłuchiwali rozmowy prowadzone przez Angelę Merkel przez telefon komórkowy. Niemiecka kanclerz wczoraj rozmawiała już o tej sprawie z Barackiem Obamą. Rzecznik Białego Domu poinformował, że prezydent zapewnił, że Stany Zjednoczone nie inwigilują i nie będą inwigilować Angeli Merkel. Nie odniósł się jednak do tego, co działo się przeszłości. 

Rewelacje na temat możliwej inwigilacji przez Amerykanów przywódczyni Niemiec to kolejny problem dla władz USA. Wcześniej, kryzys na linii Waszyngton - Paryż wywołały publikacje o podsłuchiwaniu przez Amerykanów rozmów telefonicznych Francuzów. Z powodu inwigilacji obcokrajowców przez USA wizytę w Białym Domu niedawno odwołała prezydent Brazylii. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj