Było to o tyle ciekawe, że na rynkach bazowych rentowności raczej testowały wsparcia techniczne, co powinno teoretycznie wspierać polskie obligacje. Również na pozostałych rynkach wschodzących nie widać silniejszych tendencji do przeceny aktywów skarbowych, a my staliśmy się w środę liderami przeceny. Już nieco lepiej polski rynek prezentuje się w perspektywie ostatniego tygodnia, po tym jak silniejsza przecena obligacji dotknęła takie państwa jak Turcja, RPA czy Rosja. Pod koniec sesji europejskiej obserwowaliśmy kolejną falę przeceny, ale już tym razem nastąpiła ona po publikacji indeksu U. Michigan z USA, który okazał się lepszy od oczekiwań ekonomistów. W efekcie rentowności amerykańskich Treasuries 10Y wzrosło o 4 pb do poziomu 2,74%. Po tym ruchu kwotowania polskich 10-letnich DS1023 wzrosły w okolice 4,50%. Co do kierunku, zmiany na rynku są zgodne z naszymi oczekiwaniami. Spodziewamy się, że na koniec 2013 r. dochodowość DS1023 wzrośnie jeszcze o 30 pb do 4,80%, w ślad za US Treasuries (dla 10Y do 3,00%).
Z punktu widzenia polskiego rynku długu istotnym wydarzeniem będzie teraz aukcja zamiany, którą Ministerstwo Finansów zorganizuje 5 grudnia (czwartek). Póki co nie znamy szczegółów dotyczących emitowanych papierów
