– To efekt grudniowych spadków na krajowym rynku akcji – uważa Tomasz Publicewicz z firmy Analizy Online. – W oparciu o dane z PTE szacujemy, że w rezultacie średni udział akcji w portfelu spadł o 1,9 pkt proc. i wyniósł 41,6 proc. – dodaje.

Analizy wyliczają, że wartość portfela akcji wyniosła na koniec grudnia 125 mld zł i była niższa niż przed miesiącem o 6,3 proc. To niemal tyle samo, ile stracił w grudniu podstawowy indeks warszawskiej giełdy WIG (-6,25 proc.). Oznacza to, że saldo giełdowych transakcji zarządzających funduszami emerytalnymi w ostatnim miesiącu roku było bliskie zeru.

Najwyższym udziałem akcji w aktywach na koniec roku może się pochwalić Pekao OFE (45,9 proc.), które wykorzystało dostępny limit (47,5 proc.) niemal w 97 proc. Podobnie jak przed miesiącem najmniej akcji znajdowało się na koniec grudnia w portfelu Axa OFE (39,2 proc.).

– Gdyby przekazanie aktywów do ZUS, czyli wskazanych w ustawie obligacji, nastąpiło przy takiej strukturze portfela jak grudniowa, to średni udział akcji w portfelach OFE wyniósłby 85,7 proc. – uważa Publicewicz. – Oczywiście to czysto teoretyczne rozważanie, bo wszystko zależy od tego, z jaką strukturą portfela zarządzający zechcą pozostać po oddaniu części obligacyjnej – dodaje. W jego ocenie OFE nie będą musiały się wyzbywać akcji, aby sprostać wytycznym ustawy, każde z nich posiadało na koniec grudnia obligacje i środki w wymaganej wielkości sięgającej 51,5 proc. aktywów. A tyle właśnie fundusze mają oddać ZUS.

>>> Stabilność budżetu jest wartością konstytucyjną - tak minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje dyskusje wokół OFE.