BIK wzięło pod lupę kredyty konsumpcyjne, które w 12 miesięcy od zaciągnięcia miały opóźnienie w spłacie przekraczające 90 dni. Co ciekawe, intuicyjne założenie, że tam, gdzie ludzie tracą pracę, przybywa przeterminowanych kredytów, nie znajduje potwierdzenia w statystykach.

Powiat szydłowiecki (Mazowsze) ze stopą bezrobocia sięgającą niemal 40 proc., charakteryzował się niskim odsetkiem opóźnionych kredytów - 1,56 proc. Najniższy wskaźnik odnotowano w czterech powiatach województwa podkarpackiego.

Z kolei najbardziej niechlubny wynik ma Dolny Śląsk, w którym szkodliwość kredytów konsumpcyjnych oszacowano na 2,99 proc. W samym Wałbrzychu ten wskaźnik wyniósł 4,06 proc.

Według ekspertów, wnioski z takich podziałów są takie, że istotnym czynnikiem w procesie udzielenia kredytów jest znajomość klienta. Im mniejsza miejscowość, tym  łatwiej nawiązać bliską relację. A to domena województw wschodnich, słabiej zaludnionych. 

>>> Polacy wrócili po pożyczki. Rośnie sprzedaż kredytów konsumpcyjnych