W 2013 roku, tak jak w poprzednich latach, w państwach UE zmniejszał się deficyt budżetowy – zgodnie z zaleceniami Brukseli – ale zwiększało się zadłużenie.

Według najnowszych danych Eurostatu, urzędu statystycznego Unii Europejskiej, w całym 2013 roku deficyt budżetowy państw UE wynosił średnio 3,3 proc. W strefie euro było to 3 proc. Rok wcześniej było to odpowiednio 3,9 i 3,7 proc.

Zadłużenie rządów w tym czasie rośnie. Średnio w UE wyniosło ono 87,1 proc. produktu krajowego brutto, a w strefie euro – 92,6 proc.

Polska na tym tle wciąż wypada dobrze. Zadłużenie naszego państwa wyniosło 57 proc. PKB i wzrosło o 1,4 pkt proc. Gorzej poradziliśmy sobie w kwestii deficytu budżetowego. Wzrósł on w 2013 roku do 4,3 proc. z 3,9 proc. PKB.

>>> Jak mieszkają Europejczycy? Zobacz unijne statystyki

Jedynym krajem, który w 2013 roku utrzymał nadwyżkę budżetową, był Luksemburg. Niemcy z kolei utrzymali się bardzo blisko równowagi. Spośród państw deficytowych najmniejszy deficyt miała Estonia (0,2 proc.), Dania (0,8 proc.), Łotwa (1 proc.) i Szwecja (1,1 proc.). Największą dziurę budżetową miała w zeszłym roku Słowacja – wyniosła ona 14,7 proc. Kolejne największe deficyty zanotowano w Grecji (12,7 proc.), Irlandii (7,2 proc.) i Wielkiej Brytanii (5,8 proc.).

Rekordzistami zadłużenia były z kolei kraje, które najmocniej dotknął kryzys gospodarczy. Wciąż nie udaje im się zatrzymać wzrastającego długu. W Grecji wyniósł on 175,1 proc. PKB kraju – od 2004 roku zmalał on tylko raz, w 2012 roku. Kolejne kraje zadłużone powyżej 100 proc. swojej rocznej produkcji to Włochy, Portugalia, Irlandia i Cypr, a także Belgia.

>>> Polecamy: Wybory do Parlamentu Europejskiego: oto priorytety polskich partii