Rogalski: W nocy i nad ranem kluczowe Nowa Zelandia, Australia i Szwecja

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
O decyzji RBNZ w sprawie stóp procentowych, którą poznamy o godz. 23:00 pisaliśmy już we wcześniejszych komentarzach, więc nie będziemy do tego wracać. W godzinach nocnych czeka nas także spore wydarzenie z Australii – majowe dane z rynku pracy o godz. 3:30.

Rynek spodziewa się wzrostu stopy bezrobocia z 5,8 proc. do 5,9 proc., przy utrzymaniu wskaźnika partycypacji na poziomie 64,7 proc. (swoją drogą nie jest on zbyt wysoki), a także wzrostu zatrudnienia (liczonego wg. innej metodologii) o 10 tys. etatów. Trudno jednoznacznie ocenić reakcję AUD na dane, nawet gdyby okazały się rozczarowujące. Pytanie, zatem, czy ciekawym pomysłem nie byłaby para AUD/NZD (także w kontekście wspominanej decyzji RBNZ z godz. 23:00).
Na dziennym wykresie AUD/NZD widać ładny trójkąt. Wsparcie to 1,0950, a opór 1,1015. W zależności od tego w którą stronę pójdzie rynek otrzymamy wybicie w stronę 1,0885-1,0910, lub szanse na wyjście ponad ważny opór 1,1050. Biorąc pod uwagę fakt, że nie wykluczamy rozczarowania decyzją RBNZ, a dolar australijski ma ostatnio lepszą prasę, bardziej prawdopodobny byłby scenariusz wyjścia górą z w/w formacji trójkąta.

Z kolei czwartkowy ranek może być atrakcyjny dla szwedzkiej waluty. O godz. 9:30 napłyną dane nt. inflacji CPI w maju. Mediana oczekiwań zakłada wzrost o 0,1 proc. m/m i spadek o 0,1 proc. r/r. Wyższe odczyty dałyby mocniejszy impuls do wzrostu korony szwedzkiej, która na przestrzeni ostatnich dni poprawiła swoją pozycję patrząc z punktu widzenia analizy technicznej (chociaż przy dość dużej zmienności w zeszłym tygodniu).

A na głównej parze walutowej, czyli EUR/USD mieliśmy dzisiaj konsolidację. Nie udało się pokonać rannego dołka na 1,3521, co sprawiło, że swoich sił spróbowali grający na korektę. Wybicie ponad opór na 1,3550 nie doprowadziło jednak do dalszej kontynuacji. Rynek sprytnie wykorzystał ten fakt (szczyt 1,3556) do rozegrania tematu zgodnie z obowiązującym, średnioterminowym trendem. Tym samym nadal należy spodziewać się testowania minimum z zeszłego tygodnia (1,3502), a w perspektywie kolejnych dni jego naruszenia i testu wpierw wsparć na 1,3480, a potem 2-letniej linii wzrostowej trendu przy 1,3440-50.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj