ManpowerGroup: Oto 10 najbardziej poszukiwanych pracowników w Polsce i na świecie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 lipca 2014, 10:40
Odsetek firm zgłaszających niedobór specjalistów według krajów w proc.
Odsetek firm zgłaszających niedobór specjalistów według krajów w proc./Forsal.pl
36 proc. pracodawców na całym świecie twierdzi, ze ma kłopoty ze znalezieniem odpowiednich pracowników. To najwyższy wynik od 2007 roku. W Polsce ten problem ma co trzeci przedsiębiorca.

To wzrost o 1 pkt proc. w porównaniu z 2013 r. Jednak jeszcze w 2010 r. właściwych ludzi nie mogła znaleźć połowa pracodawców – wynika z corocznego badania ManpowerGroup.

Najbardziej poszukiwanym pracownikiem w Polsce, Europie i na świecie jest wykwalifikowany pracownik fizyczny. Na drugim miejscu plasuje się inżynier. W Polsce trzecią pozycję zajmują operatorzy produkcji, następnie menedżerowie sprzedaży, kierownicy, pracownicy działów IT, przedstawiciele handlowi, technicy, niewykwalifikowani pracownicy fizyczni i menedżerowie projektów.

>>> Wyższe pensje i niższe bezrobocie. Czy właśnie rodzi się rynek pracownika? Czytaj tutaj.

„Raport pokazuje przede wszystkim deficyt pracowników o kwalifikacjach technicznych. Ponadto, wyraźnie rośnie zapotrzebowanie na menedżerów ds. sprzedaży i przedstawicieli handlowych, co jest dowodem na to że rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny i o jego przewadze decydują już nie tylko produkty, ale i potencjał sprzedażowy firm” – mówi Iwona Janas, dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce. Jako główną przyczynę niedoboru talentów wskazuje brak umiejętności technicznych, brak kandydatów i brak doświadczenia wśród pracowników.

Polecamy: Dyplom coraz mniej warty, czyli jak rynek pozbawia młodych ludzi złudzeń

Podobnie w Europie, brak umiejętności technicznych to główna przyczyna deficytu talentów. Przy czym na trzecim miejscu wśród najbardziej poszukiwanych pracowników ma naszym kontynencie są przedstawiciele handlowi, a na kolejnych pozycjach: technicy, członkowie zarządu czyli kadra najwyższego szczebla, kierownicy, pracownicy księgowości i finansów, hotelarze i restauratorzy, sekretarki i asystentki, a dopiero na ostatnim miejscu - niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj