Forsal logo

Rosyjskie media: Interesy Moskwy i separatystów zaczynają się rozchodzić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 września 2014, 07:30
Ukraińscy żołnierze w pobliżu Słowiańska fot.  EPA/ROMAN PILIPEY Dostawca: PAP/EPA.
Ukraińscy żołnierze w pobliżu Słowiańska fot. EPA/ROMAN PILIPEY Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Rosyjskie media zastanawiają się czy uda się zaprowadzić pokój na wschodniej Ukrainie. Zwracają uwagę, że wczoraj doszło do rozmowy telefonicznej prezydentów Władimira Putina i Petra Poroszenki, a prezydenta Rosji przedstawił propozycje mające służyć stabilizacji sytuacji w Donbasie złożone z 7 punktów.

Rządowa „Rossijskaja Gazieta” propozycje Putina nazywa „siedmioma krokami do pokoju”. Dziennik „Kommiersant” pisze, że chociaż do pokoju droga jest jeszcze daleka, to prezydenci Rosji i Ukrainy wysłali zwolennikom dalszego prowadzenia wojny jasny sygnał, że „należy szukać nie wojskowych, a politycznych rozwiązań”.

Gazeta „Wiedomosti” zauważa, że jeśli uda się wypracować plan przerwania działań zbrojnych to na porządku dnia stanie kwestia „politycznego i gospodarczego statusu południowego-wschodu Ukrainy”. Oleg Matwiejszew, bliski Kremlowi ekonomista uważa, że separatyści będą chcieli mieć możliwość wyboru swojego parlamentu, prezydenta i emitowania własnej waluty. Gazeta powołując się na osobę bliską kierownictwa samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej pisze, że separatyści zapewne poprą zasady przerwania ognia zaproponowane przez prezydenta Putina. Teraz wzrosły wśród nich wpływy Moskwy, a spadły obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

„Niezawisimaja Gazieta” uważa, że „jak się wydaje” interesy Moskwy i separatystów zaczynają się rozchodzić. Liderzy separatystów nalegają na niezależność swoich samozwańczych republik. „To poważnie utrudnia Rosji poszukiwania dróg wyjścia z ukraińskiego kryzysu” - ocenia autor publikacji.

Separatyści na Wschodzie Ukrainy zmniejszyli swoją aktywność

Ukraiński ekspert wojskowy Dmytro Tymczuk informuje, że zwiększyła się za to liczba ataków z terytorium Federacji Rosyjskiej. Według niego, ukraińskie wojska dokonują przegrupowania jednocześnie atakując siły przeciwnika. Tylko w nocy, w rezultacie działań wojskowych zostało zabitych co najmniej stu rosyjskich żołnierzy i separatystów.

Sami bojówkarze twierdzą, że okrążyli Ukraińców na lotnisku w Doniecku. Ich zdaniem, muszą oni się poddać i wycofać z portu lotniczego ponieważ są w podwójnym okrążeniu. Wcześniej ukraińskie wojsko wycofało się z lotniska w Ługańsku.

Terroryści z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej oświadczyli także, że zgadzają się na zawieszenie broni jeśli analogiczny krok wykonają wszystkie ukraińskie siły biorące udział w działaniach na Wschodzie. Chodzi o wojsko, Gwardię Narodową i bataliony ochotnicze.

O zawieszeniu broni rozmawiali wczoraj prezydenci Rosji i Ukrainy. Władimir Putin przedstawił swój plan pokojowy, który przewiduje -między innymi- wycofanie ukraińskich wojsk spod miast. Przy czym takiego warunku nie ma dla separatystów. Zdaniem ekspertów, władze w Kijowie nie mogą się na to zgodzić.

>>> Czytaj też: Kluczowy szczyt NATO. Wschodnia flanka sojuszu musi zostać wzmocniona

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj