W ubiegłym roku wpłynęło blisko 1150 skarg, w tej chwili jest już 950. Miesięcznie trafia do mnie około 120 skarg - mówi arbiter bankowy Katarzyna Marczyńska.

Dodaje, że najwięcej spraw dotyczy kredytów hipotecznych - na przykład prowizji czy nieterminowych wypłat poszczególnych transz. Dużo skarg dotyczy również rachunków, lokat, wiele jest składanych przez spadkobierców, którzy zostają nagle z długiem.

By złożyć skargę do arbitrażu przede wszystkim trzeba zakończyć postępowanie reklamacyjne w banku. W momencie, kiedy nie udzieli on odpowiedzi w terminie 30 dni od jej złożenia, albo udzieli negatywnej odpowiedzi można wniosek arbitrażowy złożyć - trzeba napisać którego banku rzecz dotyczy, o jaką kwotę chodzi, napisać krótkie uzasadnienie i wnieść opłatę 50 bądź 20 złotych. Dokument należy przesłać pocztą, dlatego że musi być odręcznie podpisany.

>>> Czytaj więcej: Zobacz jak wysoką cenę zapłaciła Polska za otwarcie gospodarki

Katarzyna Marczyńska dodaje, że w pierwszej kolejności proponowana jest stronom ugoda.

Orzeczenia arbitra są dla banku ostateczne. Bank musi je wykonać w ciągu 14 dni od dnia otrzymania wypisu orzeczenia.

Warto pamiętać, że arbiter bankowy rozstrzyga sprawy sporne tylko do 8 tysięcy złotych.