Unia energetyczna w odległej perspektywie. Wspólnota potrzebuje czasu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lutego 2015, 17:45
Komisja Europejska ostrożnie o wspólnych zakupach gazu we Wspólnocie. Zdaniem wiceprzewodniczącego Komisji ds. unii energetycznej, Marosza Szefczowicza, potrzeba więcej czasu, aby sprawdzić czy taka możliwość jest rzeczywiście realna.

Na dzisiejszym kolegium unijnych komisarzy po raz pierwszy rozmawiano o realizacji projektu unii energetycznej.

Marosz Szefczowicz zaznaczył, że wspólne zakupy gazu są uzależnione od spełnienia kilku warunków. - Jest jasne, że jeżeli chcielibyśmy wprowadzić taki system, musiałby on być oparty na zasadzie dobrowolności, zgodny z unijnymi przepisami dotyczącymi konkurencji oraz naszymi zobowiązaniami w ramach Światowej Organizacji Handlu - powiedział Szefczowicz.

Dlatego - jego zdaniem - Unia potrzebuje więcej czasu, by przeanalizować czy przy takich warunkach taki system jest możliwy i czy rzeczywiście przyniesie korzyści, jakich oczekują niektóre kraje.

Wiceprzewodniczący Komisji zwrócił uwagę, że kraje środkowej i wschodniej Europy są bardziej skłonne do wspólnych unijnych zakupów gazu niż ich partnerzy z Europy Zachodniej. Konkretna propozycja w sprawie projektu unii energetycznej przedstawiona zostanie 25 lutego. Celem unii jest zapewnienie dostaw surowców do Wspólnoty, większe bezpieczeństwo energetyczne oraz zmniejszenie uzależnienia od Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj