Wreszcie na GPW możliwe odbicie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2008, 08:54
gpw
Za korekcyjnym scenariuszem przemawiają duże wrosty kontraktów terminowych na główne amerykańskie indeksy./DGP
Podjęta w środę przez siedem banków centralnych, bezprecedensowa akcja jednoczesnego obniżania stóp procentowych, chociaż pokazała niebywałą determinację banków w dążeniu do ustabilizowania sytuacji na rynkach finansowych, nie przyniosła zamierzonych rezultatów.

Wczorajsza przecena FTSE o 5,2%, DAX o 5,9%, CAC o 6,3%, DJIA o 2,0% oraz S&P500 o 1,1%, nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że nie udało się w istotny sposób zmienić nastrojów inwestorów. Stąd też, jeżeli w najbliższych dniach nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, to nie należy oczekiwać na światowych giełdach gwałtownego odbicia w górę. Pojawia się jednak szansa na ruch korekcyjny.

Taka korekta może mieć miejsce dziś, a wynika to przede wszystkim z wyprzedania i kalendarza. Na tak nerwowym rynku, oczekiwanie na ruch korekcyjny w piątek, co oznacza zostanie z akcjami na weekend, jest mało prawdopodobne. Tak mogłoby się stać tylko wówczas, gdyby ewentualna dzisiejsza korekta przyniosła bardzo silne wzrosty, dające nadzieje na zakończenie paniki na giełdach.

Na możliwość realizacji w czwartek korekcyjnego scenariusza, wskazują w sposób bezpośredni obserwowane obecnie, duże wzrosty kontraktów terminowych na główne amerykańskie indeksy. Jeżeli tylko nie będą dziś napływać negatywne informacje z europejskich banków, to może to być wystarczająca zachęta do wzrostów na wyprzedanych giełdach w Paryżu, Frankfurcie i Londynie. A w konsekwencji również w Warszawie. Zwłaszcza, że część rodzimych inwestorów, bazując na analizie wykresów, może interpretować wczorajszą sesję, która charakteryzowała się bardzo dużym skokiem odwrotu, jako moment zwrotny.

Sytuacja techniczna na wykresach indeksów WIG i WIG20, pomimo że wykresy te wciąż tworzą wzrostowe dywergencje ze wskaźnikami, co może sugerować bliski zwrot, jest obecnie niekorzystna dla posiadaczy akcji. Dopiero powrót powyżej wrześniowego dołka, mógłby zmienić układ sił w krótkim terminie.

Jedyne co teraz może cieszyć inwestorów to fakt, że duża zmienność i paniczne zachowania, historycznie zwiastują punkt zwrotny na giełdach. Jedynym problemem jest to, że o ile w układzie czasu można końca spadków oczekiwać już niebawem, to nie sposób określić na jakich poziomach wypadną minima tej fali wyprzedaży.

W środę indeks WIG20 spadł o 1,29% do 2.158,65 pkt, indeks WIG spadł o 1,53% do 33.643,42 pkt. Obroty na rynku akcji przekroczyły poziom 2,1 mld zł. (ISB/X- Trade)

Marcin R. Kiepas

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj