Forsal logo

Japończycy na widelcu Amerykanów. USA podsłuchiwały najważniejsze osoby i firmy w Japonii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 lipca 2015, 14:22
Kapitol USA
Kapitol USA/ShutterStock
Według WikiLeaks, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego podsłuchiwała wysokich rangą przedstawicieli rządu w Tokio, między innymi premiera Shinzo Abe. NSA inwigilowała też wielkie japońskie koncerny, takie jak na przykład Mitsubishi.

"Raporty pokazują jak głęboko USA szpiegowała japoński rząd, a także świadczą o gruntownej wiedzy na temat wewnętrznych japońskich dyskusji o handlu, polityce klimatycznej, energetyce atomowej czy relacjach japońsko - amerykańskich" - napisano na stronie WikiLeaks.

Amerykanie podsłuchiwali Japończyków co najmniej od 2006 roku. Na celowniku Stanów Zjednoczonych znalazła się centrala telefoniczna w siedzibie rządu w Tokio oraz linia w gabinecie szefa kancelarii premiera Yoshihide Suga. To połączenie było nazywane "rządową linią VIP". Amerykanie przechwytywali również rozmowy urzędników banku centralnego, w tym szefa tej instytucji Haruhiko Kurody. Podsłuchy nie ominęły japońskich ministerstw - finansów, gospodarki i handlu oraz przedstawicieli firm Mitsubishi i Mitsui.

Publikacja WikiLeaks zawiera także raporty NSA z inwigilowania Japończyków. Cztery tego typu dokumenty miały klauzulę "ściśle tajne". Jeden z raportów został również autoryzowany w celu przekazania go do wywiadowczych partnerów USA - Australii, Kanady, Wielkiej Brytanii oraz Nowej Zelandii.

Dane zebrane przez Amerykanów dotyczyły głównie japońskiej strategii w sprawie zmian klimatu. Przechwycono również treść poufnego spotkania w oficjalnej rezydencji premiera Shinzo Abe. Na razie Tokio nie zareagowało na publikację WikiLeaks.

Publikacja grupy Juliana Assange'a następuje w trakcie negocjacji transpacyficznej umowy o wolnym handlu. Ma ona zostać podpisana przez dwanaście krajów z regionu Azji i Pacyfiku, w tym między innymi Japonię i Stany Zjednoczone.

>>> Czytaj też: Koniec europejskich złudzeń? To Niemcy kontrolują Unię, a potęga Berlina jest coraz większa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj