Sierakowska: Indonezja na drodze powrotnej do OPEC

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
1 grudnia 2015, 12:00
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Notowania ropy naftowej na początku bieżącego tygodnia wyraźnie pozostają pod presją podaży. Cena ropy WTI porusza się blisko minimów z ostatnich tygodni, czyli w rejonie 41,50-42,00 USD za baryłkę.

 Najważniejszym czynnikiem, który obecnie wpływa na ceny ropy naftowej, są spekulacje dotyczące potencjalnych efektów spotkania przedstawicieli krajów OPEC, zaplanowanego na 4 grudnia.

Nadzieje na interwencję OPEC na rynku ropy naftowej są coraz mniejsze wraz z pojawianiem się nowych informacji. Według rosyjskich źródeł, przedstawiciele Rosji nie przyjadą do Wiednia, by dyskutować z krajami kartelu o możliwych wspólnych działaniach. Co więcej, pojawiły się informacje o tym, że oficjalny limit produkcji ropy naftowej w OPEC mógłby zostać wręcz podwyższony.

Wynika to z planów Indonezji, która w tym roku wnioskowała o powrót do kartelu. Kraj ten produkuje ok. 900 tysięcy baryłek ropy naftowej dziennie, co sprawia, że na piątkowym spotkaniu odbędzie się dyskusja o tym, czy limit produkcji OPEC zostanie podwyższony do 31 mln baryłek dziennie. Oczywiście jest to sprawa czysto teoretyczna, bo nawet ten podwyższony limit jest już przez kraje OPEC przekraczany. Niemniej, możliwość jego podwyżki negatywnie wpływa na ceny ropy naftowej.

Rekordowa liczba krótkich pozycji na złoto

Po piątkowym dynamicznym spadku cen, w bieżącym tygodniu notowania złota odbijają na północ. W pewnej mierze wiąże się to z delikatnym odreagowaniem spadkowym na notowaniach amerykańskiego dolara. Jednak kluczowa jest tu prawdopodobnie kwestia tzw. short covering.

Po spadku notowań złota poniżej 1060 USD za uncję, część inwestorów zamykała zawierane wcześniej krótkie pozycje. To wywindowało notowania złota do okolic 1070 USD za uncję. Okolice te póki co powstrzymują stronę popytową, a notowania złota pozostają w trendzie spadkowym. Inwestorzy wciąż nie wierzą we wzrosty na złocie, o czym świadczyć może fakt, że aktywa funduszu SPDR Gold Trust znajdują się na najniższym poziomie od września 2008 r.

Nie można jednak wykluczyć, że cena złota zanotuje w najbliższym czasie wyraźniejszą wzrostową korektę, bowiem liczba krótkich pozycji na kontraktach na złoto na giełdzie COMEX jest obecnie rekordowa.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj