Euro po 4,34 zł, frank po 4 zł. Polska waluta wciąż traci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 grudnia 2015, 15:35
Osłabienie złotego to skutek pogorszenia nastrojów w Polsce i na rynkach światowych - ocenia ekonomista banku BZ WBK

Piotr Bielski wskazuje na podwyższone ryzyko dla polskich finansów publicznych związane między innymi z obniżeniem wieku emerytalnego, czy przewalutowaniem kredytów frankowych.

Dodaje, że drugim powodem osłabienia wartości polskiej waluty jest ubiegłotygodniowa decyzja Europejskiego Banku Centralnego, który poluzował politykę pieniężną w mniejszym zakresie, niż oczekiwano.

Piotr Bielski dodaje, że teraz inwestorzy czekają na ruch amerykańskiego banku centralnego. Jeśli FED zdecyduje się podnieść stopy procentowe, prawdopodobnie złoty zareaguje na to umocnieniem, bo inwestorzy uwierzą, że gospodarce światowej nie grozi poważniejsze spowolnienie.

Dziś średni kurs euro w Narodowym Banku Polskim wynosi 4 złote i 34 grosze, franka szwajcarskiego 4 złote, a dolara amerykańskiego 3 złote i 97 groszy.

>>> Czytaj też: Nasze emerytury spadną. Eksperci alarmują: najbardziej ucierpią kobiety

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj