Dodano, że praca zdalna zaczyna obniżać morale pracowników, wyczerpują się rezerwy, panuje huśtawka nastrojów w gospodarce i niepewność otoczenia biznesu.

Prof. Krzysztof Obłój, inicjator i kierownik badań, mówi, że firmy działają, ale minimalizują wszelkie ryzyka. “Nie wykonują także nowych ruchów strategicznych, nie wprowadzają innowacji, nie eksperymentują, wstrzymują inwestycje. Praca zdalna jest już nie tylko nudna, ale zaczyna być bardzo męcząca. Firmy eksperymentują z różnymi formami pracy hybrydowej, a pracownicy tęsknią do fizycznej obecności w firmie i społecznych interakcji” dodaje - ekspert zarządzania strategicznego i międzynarodowego z Akademii Leona Koźmińskiego.

Zdaniem respondentów obieg informacji w firmach w warunkach pracy zdalnej jest utrudniony, a procesy decyzyjne wydłużają się. Poważnym problemem staje się utrzymanie więzi pracowników z organizacją.

Z badania wynika, że bardzo rzadko podejmowane są próby rewizji strategii, modelu biznesowego. Głównym kryterium decyzyjnym pozostaje dbałość o bezpieczeństwo pracowników i kondycję finansową firmy, umożliwiającą jej przetrwanie. Ponadto panuje huśtawka nastrojów i niepewność otoczenia biznesu.

Jak napisano w raporcie, w niektórych branżach ceny dostaw wzrosły (ze względu na braki i zamknięcia fabryk), w innych spadły, bo uległy zmniejszeniu zamówienia głównych odbiorców (np. branża motoryzacyjna). Niestety otoczenie instytucjonalne (rząd i administracja) nie stabilizuje rynków i gospodarki. Nieprzewidywalność decyzji administracyjnych i politycznych jawi się menedżerom jako jedno z podstawowych ryzyk działalności.

Reklama

“W tym kontekście ciekawa jest ocena wartości tarcz antykryzysowych, która jest bardzo zróżnicowana, od ocen skrajnie negatywnych do bardzo pozytywnych. Wielu respondentów nie skorzystało z tego wsparcia - poza ograniczeniem wpłat na ZUS w początkowym okresie - albo z racji niespełnienia jakiegoś kryterium, albo z racji obaw o późniejsze kontrole” - zwraca uwagę Obłój.

Ekspert wskazuje na to, że wśród głosów krytycznych pojawiał się pogląd, że tarcze powinny być skierowane jedynie do branż najsilniej dotkniętych skutkami pandemii.

Z badania wynika też, że nastroje pracowników są bardzo zróżnicowane. W niektórych firmach, zwłaszcza produkcyjnych, które wcześnie opanowały procedury bezpieczeństwa, nastroje są neutralne lub racjonalnie optymistyczne. Ale w większości firm dominuje poczucie napięcia i obawy.

Równocześnie wielu badanych obawia się, że w dłuższym okresie praca zdalna będzie prowadzić do erozji więzi wewnątrzorganizacyjnych, spadku kreatywności i innowacyjności, osłabienia motywacji oraz ograniczenia możliwości uczenia się. Z jednej strony powtarzającym się w wypowiedziach wątkiem jest większa efektywność wykorzystania czasu pracy, w którego ramach nie ma już rozmów na korytarzu, wspólnych obiadów czy przerw kawowych. Z drugiej strony badani uważają, że w warunkach pracy zdalnej obieg informacji w firmach jest utrudniony, łatwiej o konflikty, a procesy decyzyjne wydłużają się.

Od kwietnia naukowcy prowadzą serię badań, które na bieżąco analizują, jak polskie firmy adaptują się do kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Czwarty raport z badań dotyczy okresu od kwietnia do początku października.