Zamknięcie wielu dziedzin gospodarki zablokowało dostęp do części usług. Jednak świadczenia medyczne, jako kluczowe dla zdrowia ludzkiego, musiały być dostępne. Pacjenci, których nie dotknął wirus SARS-CoV-2, nie przestali cierpieć na inne schorzenia i musieli otrzymać pomoc. Ochrona zdrowia nie mogła się „zamknąć" jak inne branże. Wiele procedur medycznych decyzją regulatora musiało zostać odłożonych w czasie i dotyczy to tak sektora publicznego jak i prywatnego. Ten „dług zdrowotny” musimy już zacząć spłacać.

Stan rosnących dysproporcji miedzy popytem a podażą będzie utrzymywał się na długo po wprowadzeniu na rynek szczepionki przeciwko COVID i może odbić się na wskaźnikach chorobowości i śmiertelności. Chodzi przede wszystkim o środki finansowe, ale też o fizyczne możliwości realizowania usług w dotychczasowej postaci, wciąż w warunkach ograniczeń epidemiologicznych. Niedobór kadr medycznych jest i jeszcze długo pozostanie jednym z głównych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Dlatego priorytetem na nadchodzące miesiące i lata powinny być wszelkie działania, które pomogą usprawnić środowisko pracy pracownika medycznego. Nowego spojrzenia wymaga sposób organizacji świadczeń medycznych, szczególnie z wykorzystaniem nowych technologii. Istnieją sprawdzone sposoby lepszej organizacji opieki zdrowotnej opartej na racjonalnym planowaniu ścieżki pacjenta. Problemem jest też zjawisko nadużywania konsultacji specjalistycznych przez korzystanie z nich w sytuacjach, w których nie ma do tego wyraźnych wskazań medycznych. Należy zmienić podejście do wykorzystania kompetencji lekarzy i całego personelu medycznego oraz na nowo zdefiniować zawody medyczne. Potrzebne są nowe zawody wspierające organizację świadczeń, tak, aby w pełni wykorzystać kompetencje profesjonalistów.

W trakcie pandemii obserwujemy gwałtowne upowszechnienie rozwiązań cyfrowych w ochronie zdrowia. COVID-19 spowodował m.in. bardzo szybki rozwój telemedycyny. Sytuacja i reżim epidemiologiczny sprawiły, że stała się ona podstawowym narzędziem opieki nad pacjentami i ma przed sobą ogromną przyszłość. Pod koniec marca 75% konsultacji realizowanych przez pacjentów LUX MED odbywało się drogą telemedyczną. Projektując ścieżkę opieki nad pacjentem, cały czas należy mieć świadomość konieczności utrzymania równowagi między potrzebą kontaktu z lekarzem, a wygodą i bezpieczeństwem epidemiologicznym kontaktu zdalnego. Dlatego zakładamy, że docelowy model opieki będzie zakładał opiekę zdalną na poziomie około 20–30 proc. wszystkich usług.

Jako społeczeństwo jesteśmy dziś bardziej świadomi wyzwań, jakie stoją przed polską ochroną zdrowia. Wyzwań, które wymagać będą nowych nakładów. Na czoło stawki wysuwają się takie problemy, jak choroby cywilizacyjne, starzejące się społeczeństwo i choroby nowotworowe. Wciąż nie potrafimy patrzeć długofalowo, inwestując w działania profilaktyczne, które w mojej ocenie powinny stać się jednym z filarów odbudowywanego pa pandemii systemu ochrony zdrowia. Potrzebne są też zmiany systemowe, które zwiększą współodpowiedzialność obywateli za ich własne zdrowie. Jestem zdania, że przy obecnej skali potrzeb, trzeba rozmawiać o finansowaniu alternatywnym. Myślę, że nadchodzi czas, w którym powinniśmy odejść od płacenia za procedury, a zacząć premiować jakość i efektywność. Nie wolno przejść też obojętnie obok faktu, że obecnie około 35% wydatków na zdrowie to prywatne środki Polaków. Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, W I półroczu 2020 r. przeznaczyliśmy prawie pół miliarda złotych na ubezpieczenia zdrowotne. Takie polisy ma już ponad 3 mln Polaków, o 13,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba ta cały czas rośnie. Bardzo duże kwoty Polacy wydają na leki, np. OTC. Warto dostrzec ten potencjał i wydatki te usystematyzować. Urealnijmy system i stwórzmy mechanizmy, które pozwolą efektywniej wykorzystywać środki, które Polacy i tak już przeznaczają na prywatną opiekę zdrowotną.

Reklama

Czy systemowa współpraca publicznego sektora ochrony zdrowia z prywatnym jest w Polsce możliwa? Jestem przekonana, że tak. Sama przed kilkoma tygodniami koordynowałam działania, których efektem było włączenie prywatnych podmiotów prowadzących działalność szpitalną w opiekę nad pacjentami z COVID-19. To wyjątkowy przykład szerokiego partnerstwa, które zawiązane zostało z myślą o wspólnym celu – ratowana życia i zdrowia pacjentów. Na wspólnej konferencji prasowej z Ministrem Zdrowia zadeklarowałam, że świadczeniodawcy prywatni udostępnią dla pacjentów zarażonych koronawirusem bazę ok. 1000 łóżek zlokalizowanych w placówkach 18-tu podmiotów. Grupa LUX MED przekazała do opieki nad pacjentami z COVID-19 warszawski Szpital św. Elżbiety. Obecnie dołączamy do Narodowego Programu Szczepień, koordynując szczepienia personelu i przystosowując wybrane centra medyczne na terenie całego kraju.

Jestem przekonana, że tak jak solidarna i odpowiedzialna postawa wszystkich obywateli przybliża nas do pokonania epidemii, tak współpraca podmiotów leczniczych, bez rozróżniania na sektor publiczny i prywatny, jest drogą do bardziej efektywnej wali z wyzwaniami zdrowotnymi, jakie czekają na nas w kolejnych latach.

Autorka: Anna Rulkiewicz, prezes Grupy LUX MED, prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej, wiceprezydent Pracodawców RP