W branży usług odnotowano wzrost niewypłacalności w całym kwartale (o +174% r/r), ale skokowo w marcu (83 firmy wobec 33 w marcu ub.r.), po kolejnym zamknięciu gospodarki, podano.

Na rynku nieruchomości duży popyt nie oznacza hossy dla całej branży. Niewypłacalności firm związane są z zarządzaniem procesami inwestycyjnymi i ich przygotowaniem (w samym marcu 6), są także efektem załamania rynku wynajmu: kryzysu w obsłudze nieruchomości i pośrednictwie w obrocie nimi (10 niewypłacalności w marcu), wskazano również.

Postępuje fala niewypłacalności wielkotowarowych producentów podstawowych art. spożywczych: upraw rolnych, hodowli i chowu zwierząt (14 w styczniu, 18 w lutym i 26 w marcu).

W najlepszej sytuacji jest budownictwo, mimo wszystko jednak odnotowano wzrost o 50% r/r liczby niewypłacalności, także w marcu, pomimo rozpoczęcia sezonu budowlanego. Popyt na rynku mieszkaniowym oraz uruchomienie kolejnych inwestycji infrastrukturalnych nie wpłynęły na obydwie części rynku - równie dużo jest niewypłacalności firm budujących budynki, jak i tych prac specjalistycznych (elektryczne, dachowe, oświetleniowe, kanalizacyjne itd.), podkreślono w materiale.

W przypadku transportu pandemia i związane z nią utrudnienia czy nowe regulacje (w tym te dotyczące płac) są odpowiedzialne za wzrost niewypłacalności w marcu (18 firm). Co więcej, pojawiają się niewypłacalności firm logistycznych i obsługujących transport lądowy (4 w marcu).

"Pomoc publiczna dla firm ma skalę niełatwą nawet do oszacowania - mówi się o nawet 230 mld zł (za rzecznikiem MSP). Pomimo tego realia rynkowe: od tych oczywistych, jak przerwy w funkcjonowaniu handlu i usług po czynnik psychologiczny - niepewność, a może nawet strach oznaczające odkładanie wydatków prywatnych, jak i firmowych uderzyły w bieżące finanse, jak i perspektywy dalszego funkcjonowania bardzo wielu firm rodzinnych. Firm bez takich zasobów jak duże, często międzynarodowe firmy, mające nie tylko zdolność kredytową, ale i pewne miejsce w łańcuchach dostaw wewnątrz korporacji. Stąd kryzys wywołany pandemią jest kryzysem firm małych - i nie należy tego lekceważyć, gdyż to one są podstawą gospodarki, w przybliżeniu zatrudniając 70 proc. pracujących w przedsiębiorstwach i tworząc 50 proc. PKB" - powiedział członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka Tomasz Starus, cytowany w komunikacie.

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne stanowi 66% wszystkich niewypłacalności - w dużym stopniu zastępuje dotychczasowe formy niewypłacalności (upadłość likwidacyjna i postępowania naprawcze).

"Dziwne byłoby, gdyby firmy nie korzystały z prostszego narzędzia w postaci uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji - nie tylko finansowo-popytowej, związanej z zamknięciami gospodarki, ale także ograniczonej możliwości spotykania się i rygoru sanitarnego w jakim działają sądy, urzędy etc. Warunkiem powodzenia działań naprawczych jest ich rozpoczęcie bez zwłoki i uproszczone postępowanie to umożliwia" - podsumował Starus.