Ziobro poinformował też, że jeśli sąd przychyli się do złożonego w sierpniu wniosku o tymczasowe aresztowanie byłego właściciela Getin Noble Banku, to za biznesmenem zostanie wydany list gończy. Z ustaleń RMF FM wynika, że mężczyzna przebywa za granicą, dlatego nie jest możliwe jego zatrzymanie. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia na 16 października wyznaczył termin posiedzenia aresztowego w tej sprawie.

O działaniach prokuratury w śledztwie dotyczące tzw. afery GetBack poinformował w poniedziałek prokurator generalny-minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak przekazał Prokuratura Regionalna w Warszawie sporządziła postanowienie o przedstawieniu zarzutów Leszkowi Cz. "Miliarderowi, który jako przewodniczący rady nadzorczej Idea Banku w okresie objętym zarzutem - zdaniem prokuratury mając świadomość bezprawnych działań, nie dopełniając obowiązku rzetelności i uczciwości, do jakich był zobowiązany (...) - doprowadził do narażenia na szkodę wielkich rozmiarów bardzo wielu klientów Idea Banku" - mówił. Kwota, o której mowa w zarzucie, to 130 mln zł.

Ziobro mówiąc o szczegółach wniosku prokuratury wskazał, że zgodnie z ustaleniem śledczych Leszek Cz. "działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami naraził Idea Bank z całą odpowiedzialnością odszkodowawczą wobec oszukanych klientów banku w wysokości co najmniej 123,5 mln zł oraz odpowiedzialnością administracyjną związaną z nałożeniem kar finansowych przez KNF w wysokości 80 mln zł oraz UOKiK w wysokości do 10 proc. wartości obrotu banku z roku obrotowego poprzedzającego rok nałożenia kary".

Jak mówił dalej Ziobro, biznesmen "wyrządził również, zdaniem prokuratury, bankowi szkodę majątkową wielkich rozmiarów w wysokości ponad 7 mln zł, stanowiących wartość uwzględnionych wypłaconych w reklamacji klientów". "Te okoliczności zostały objęte zarzutem nadużycia zaufania oraz oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości na szkodę wielu osób" - dodał.

Reklama

Prokurator Generalny podkreślił przy tym, że afera GetBack jest "wielowątkowa i dotyczy wielu obszarów działalności przestępczej związanej z nadużyciami, których dopuszczały się osoby piastujące różne funkcje w obszarze prywatnych instytucji finansowych". "Niestety skala szkód i straty, jakie ponieśli polscy obywatele, którzy zaangażowali własne środki w tę aferę, jest na tyle wielka, że nawet intensywne działania prokuratury i odzyskanie niemałej ilości mienia, nie mogą w pełni zrekompensować tych strat, które zostały poniesione" - powiedział szef MS.

Śledztwo dotyczące tzw. afery GetBack zostało wszczęte 24 kwietnia 2018 r. po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. Straty szacuje się nawet na 2,6 mld zł.

Z informacji prokuratury wynika, że początkowo Idea Bank prowadził sprzedaż obligacji GetBack bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego. Papiery te sprzedawano pod pozorem zawierania umów na lokaty bankowe, nie informując klientów, co do gwarancji zysku i bezpieczeństwa inwestycji. Według prokuratury, motywem działania sprawców miało być osiągnięcie korzyści majątkowych z tytułu prowizji. Zarzuty przedstawiono m.in. byłym prezesom Idea Banku Jarosławowi A. i Tobiaszowi M. oraz pozostałym członkom zarządu. Zarzuty usłyszało również kilku dyrektorów departamentów banku, radca prawny, pracownicy oraz osoby powiązane z innymi podmiotami, które sprzedawały obligacje GetBack.