Szwed: Fala upadłości nie grozi polskim bankom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 maja 2023, 08:45
pieniądze, 100 zł, złoty
shutterstock
Problemy amerykańskiego i szwajcarskiego sektora bankowego nie będą miały konsekwencji nad Wisłą - powiedział Dariusz Szwed, wiceprezes PKO BP kierujący pracami zarządu banku, w wywiadzie opublikowanym w piątek w "Super Expressie".

Szwed pytany był m.in., na ile polski sektor bankowy jest odporny na te ryzyka, które wstrząsają bankami amerykańskimi oraz także europejskim, szwajcarskim bankiem Credit Suisse.

"Zacznę od rynku amerykańskiego. Tam banki upadły, powodując co najwyżej dyskomfort klientów. Ale zwracam uwagę, że szybko zareagował tamtejszy nadzór finansowy. Banki zostały w ciągu dwóch, trzech dni znacjonalizowane lub przejęte przez inne banki, a rząd zapewnił finansowanie i zabezpieczył depozyty, więc klient tak naprawdę skutków nie odczuł" - odpowiedział Szwed.

Jego zdaniem "to lekcja, jak powinno to wyglądać, jeśli coś takiego się wydarzy". "Przechodząc na rynek polski – uważam, że sektor bankowy jest pewny i stabilny. W ciągu trzeci ostatnich lat mieliśmy dwa duże wydarzenia. Pierwsze w marcu 2020 r. po wybuchu pandemii, gdy klienci wypłacili 25 mld zł depozytów w formie gotówkowej. I po rozpoczęciu inwazji rosyjskiej na Ukrainę w lutym 2022 r., gdy klienci wypłacili 18 mld zł, a w marcu 16 mld zł" - tłumaczył.

Jak dodał, "banki tego nie odczuły, żaden nie upadł". Czyli, według niego, "system wytrzymał i pokazał, że jest stabilnie zarządzany".

"Patrząc przez pryzmat rynku amerykańskiego, warto z niego wyciągać wnioski, ale to zupełnie inny świat. Nie wolno budować finansowania w oparciu o obligacje korporacyjne, niedopasowane do okresu kredytowania, wyceniane nierynkowo. Polski sektor bankowy oparty jest o finansowanie oparte o depozyty gospodarstw domowych, traktowanych jako bardziej stabilne i przewidywalne dla operacji kredytowych" - powiedział Szwed.

Pytany o prognozę inflacyjną odparł, że "prognozy ekonomistów PKO BP zakładają, że mozolnie schodzimy z inflacją, co oznacza, że w grudniu powinna być ona w przedziale 8-9 procent". "W dłuższym horyzoncie, zakładamy, że w roku 2025 inflacja spadnie do poziomu trzech procent. To i tak wysoko, bo przed pandemią główna stopa NBP wynosiła 1,5 proc. To są pozytywne prognozy i dla rynku, i dla stóp procentowych" - dodał. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Polskabanki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj