Dwugłos klimatyczny w Berlinie będzie trwał. Merkel spowolni odejście kraju od węgla

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 maja 2021, 07:25
Angela Merkel nie przesunie daty odejścia Niemiec od węgla. To ukłon w stronę biznesu, który może jednak utrudnić CDU przekonanie wyborców do swojego zielonego oblicza

Chodzi o orzeczenie niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, który przed miesiącem dał mocne wsparcie ekologom za Odrą. Sędziowie w Karlsruhe uznali, że obecnie obowiązująca w Niemczech ustawa o ochronie klimatu jest częściowo niezgodna z konstytucją, bo nie określa wystarczająco przejrzyście tego, w jaki sposób państwo zamierza redukować emisje po 2030 r. Podkreślili też, że walki ze zmianami klimatu nie można zrzucać na przyszłe pokolenia. Trybunał dał czas rządowi na odpowiedź do końca 2022 r., ale temat nabiera dużej wagi politycznej już teraz z powodu wrześniowych wyborów. Rządowi w Berlinie zależy, by ustawę znowelizować jeszcze przed nimi. Wyszedł już z propozycją przyjęcia bardziej ambitnych celów klimatycznych: niemieckie emisje do 2030 r. mają zostać zredukowane o 65 proc. zamiast o 55 proc., a neutralność klimatyczna ma zostać osiągnięta w 2045 r., o pięć lat wcześniej niż planowano do tej pory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj