Nord Stream 2, czyli w poszukiwaniu (nie)możliwego kompromisu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 marca 2021, 07:23
Trwają poszukiwania kompromisu między Amerykanami i Niemcami w sprawie gazociągu bałtyckiego. Dopóki budowa trwa, czas działa jednak na korzyść Rosjan

Nadzieje, że Waszyngton uruchomi pełen arsenał sankcji i dobije rosyjski projekt, nie ziściły się, ale nie oznacza to, że Nord Stream 2 powstanie bez problemów. Mimo ostrożnej polityki prezydenta Joego Bidena i jego determinacji, by poprawić relacje z Niemcami, nad projektem wciąż wiszą czarne chmury.

Zagrożenie sankcjami spowodowało wycofanie się z projektu co najmniej 18 firm, w tym certyfikatora gazociągu oraz ubezpieczycieli: Grupy Axa, Munich Re i Zurich Insurance. Na razie nie poszerzono listy podmiotów objętych sankcjami, co jest odczytywane jako ukłon wobec Berlina. Departament Stanu nie wyklucza jednak żadnych ruchów, w dalszym ciągu przygląda się podmiotom zaangażowanym w projekt i może uruchomić kolejne restrykcje w każdej chwili.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj