Prof. Marek Rocki: Studiowanie ekonomii poza uczelnią ekonomiczną niekoniecznie ma sens. Dowodzą tego dane o losach absolwentów

Artykuł partnerski
5 września 2024, 22:34
- Studia "ekonomiczne" uruchomiły wszystkie typy uczelni, nawet AWF-y. To spowodowało, że na rynku pracy pojawiła się wielka liczba absolwentów z uczelni merytorycznie nie przygotowanych do prowadzenia takich kierunków. Niezbędna jest w Polsce porządna edukacja ekonomiczna na dwóch poziomach: fachowców i całego społeczeństwa - mówi prof. Marek Rocki, dyrektor Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH, w studiu Dziennika Gazety Prawnej i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.

- Moje poglądy wynikają nie tylko z tego, co wiem jako długoletni obserwator i uczestnik tego procesu, ale także obiektywnych danych, które ministerstwo prezentuje w dostępnych dla wszystkich arkuszach excela. Dowiadujemy się z nich, jak rynek wycenił wiedzę i kompetencje absolwentów poszczególnych uczelni. Dane te zbierane są przez 5 lat od ukończenia studiów, co jest o tyle istotne, że o ile wycena rynku w pierwszym roku po ukończeniu studiów może być wyceną prestiżu uczelni, o tyle w piątym roku to jest już realna wycena kompetencji. Tego się nie da podważyć – podkreśla profesor.

Zwraca uwagę, że na podstawowych kierunkach, jak ekonomia, finanse, rachunkowość jedni absolwenci potrafią być wyceniani przez rynek kilka razy niżej, czyli zarabiać nawet trzy razy mniej, niż ich koledzy i koleżanki z czołowych uczelni, skoncentrowanych na naukach ekonomicznych, jak SGH. Co niepokoi, to gigantyczne zróżnicowanie i ocieranie się części absolwentów o śmieciowe wynagrodzenia, jest widoczne także w strategicznych dziedzinach, jak cyberbezpieczeństwo czy rozwój AI, w których niezbędne są kompetencje z zakresu informatyki i ekonometrii. Niewielu absolwentów ma je na naprawdę odpowiednim poziomie. Nie wynika to z prestiżu uczelni, lecz jakości kształcenia oraz zjawiska, które profesor nazywa edukacją przez osmozę, czyli chłonięcie wiedzy przez studentów od dużej liczby nauczycieli akademickich o wysokich kompetencjach i renomie, a także poprzez zanurzenie w określonej kulturze kształcenia (np. nie jest bez znaczenia, że w bibliotekach uczelni ekonomicznych dominują książki z zakresu ekonomii, a np. na politechnikach czy klasycznych uniwersytetach siłą rzeczy zakres tematyki książek jest inny).   

Z profesorem rozmawiamy też m.in. o:

  • Opłakanych efektach braku edukacji ekonomicznej Polek i Polaków od przedszkola i podstawówki
  • Obniżeniu poziomu wiedzy i kompetencji kandydatów na studia po reformach systemu edukacji
  • Wpływie demografii na edukację
  • Postulacie przywrócenia egzaminów na studia

Serdecznie zachęcamy do obejrzenia i wysłuchania tej arcyciekawej rozmowy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj