Indeks Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,38 proc. do 27.686,91 pkt. S&P 500 zniżkował o 0,80 proc. do 3.333,69 pkt. Nasdaq Comp. spadł o 1,69 proc. do 10.782,82 pkt.

Pomimo wtorkowych lekkich spadków inwestorzy pozostają w dobrych nastrojach po serii kilku udanych sesji na Wall Street.

"Rynki liczą, że nadchodzą lepsze czasy. Chociaż czas jest niepewny, giełda wyraża przekonanie, że pandemia ostatecznie zakończy się wraz z wprowadzeniem szczepionki i przy pomocy lepszych metod leczenia" - powiedział Jeff Buchbinder, strateg kapitałowy w LPL Financial.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że "bardzo poważnie" rozważa obniżenie podatku od zysków kapitałowych i obniżenie podatku dochodowego od średnich dochodów.

Doradcy prezydenta oceniają, że Trump mógłby wydać rozporządzenie wykonawcze, które obniżyłoby koszty podatkowe dla inwestorów, którzy sprzedają aktywa.

Reklama

Apple tracił na wartości ponad 2 proc. W dół szły też notowania m.in. Netfliksa, Microsoftu, Amazona i Alphabet.

Wśród zwyżkujących firm znalazły się m.in. Gap (w górę ponad 3 proc.), Norwegian Cruise Line (4 proc..). Zyskiwał też Simon Property.

Akcje Prudential rosły 3 proc., gdyż skorygowany zysk operacyjny spółki w pierwszej połowie roku wyniósł 2,54 mld USD wobec oczekiwanych 2,39 mld USD.

Akcje Casper Sleep spadały ponad 10 proc. mimo że skorygowana strata na akcję wyniosła 16 centów wobec oczekiwanych 18 centów.

Producent konopi indyjskich Tilray szedł w dół o 10 proc. – przychody w II kw. były niższe od oczekiwań.

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu PPI w USA w lipcu wzrosły o 0,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, rok do roku spadły o 0,4 proc. Analitycy spodziewali się, że PPI wzrośnie o 0,3 proc. mdm.

W USA zanotowano spadek wskaźnika optymizmu wśród drobnych przedsiębiorców. W VII indeks ten wyniósł 98,8 pkt. wobec 100,6 pkt. miesiąc wcześniej. Oczekiwano 100,5 pkt.

Media podają, że przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer rozważa wprowadzenie ceł na szkocką whisky, angielski gin i niemieckie piwo wobec ciągnącego się sporu o dotacje rządowe dla koncernów lotniczych - Airbusa we Francji i Boeinga w USA.

Według doniesień medialnych, USA chcą w ten sposób zmusić Wspólnotę do zwrócenia subsydiów, które miały zostać wypłacone Airbusowi. Sprawa toczy się przed Międzynarodową Organizacją Handlu od 15 lat.

Według Ivana Menezesa, dyrektora generalnego londyńskiego koncernu produkującego napoje alkoholowe Diageo, posunięcie to uderzy w branżę hotelarką, która zatrudnia w większości młodych ludzi.

"Jedno na dziesięć miejsc pracy na świecie w większości krajów znajduje się w branży hotelarskiej, w większości pracują w niej młodzi ludzie. To nie jest dobry czas na karanie branży hotelarskiej” - powiedział Menezes.