Forsal logo

Ceny ropy w USA na stabilnym poziomie. Inwestorzy czekają na OPEC+

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2021, 09:02
Ropa na giełdzie paliw w Nowym Jorku jest wyceniana na stabilnym poziomie - po blisko 74 USD za baryłkę - po pięciu tygodniach zwyżek cen. Zbliża się ważne dla inwestorów posiedzenie OPEC+ w sprawie polityki podażowej tego sojuszu - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 74,04 USD, niżej o 0,01 proc.

Ropa Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 76,14 USD za baryłkę, niżej o 0,05 proc.

Na posiedzeniu 1 lipca kraje OPEC+ ocenią sytuację na rynkach paliw i zdecydują o wielkości dostaw ropy.

Sojusz ogłosi zwiększenie podaży swojej ropy, ale zdaniem analityków, nie będzie to wystarczająca podwyżka dostaw, aby dotrzymać kroku ożywieniu globalnego popytu.

Z analizy agencji Bloomberg wynika, że OPEC+ może w sierpniu zwiększyć dostawy ropy o 550 tys. baryłek dziennie. To jednak zaledwie 1/4 globalnego deficytu podaży ropy.

"Chociaż jest możliwe, że OPEC+ zdecyduje się na zwiększenie produkcji ropy o nieco ponad 550 tys. baryłek dziennie, jest mało prawdopodobne, aby znacznie przekroczono ten poziom" - ocenia Vandana Hari, współzałożycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.

"OPEC+ nie chce +zagrozić+ trwającym zwyżkom cen ropy, a Arabia Saudyjska wydaje się zachowywać ostrożność w związku z ożywieniem popytu" - dodaje.

Tymczasem rozmowy światowych mocarstw z Iranem w sprawie odnowienia porozumienia nuklearnego z 2015 r. mogą się komplikować po amerykańskich nalotach na granicy iracko-syryjskiej.

Po tych nalotach co najmniej pięciu bojowników milicji wspieranych przez Iran zginęło - poinformowało w poniedziałek rano Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Pentagon podał w niedzielę o przeprowadzeniu nalotów na obiekty wspieranych przez Iran milicji na granicy syryjsko-irackiej w odpowiedzi na ataki ich dronów na amerykański personel i obiekty w Iraku.

Według Departamentu Obrony USA celem amerykańskich nalotów były obiekty operacyjne i magazyny broni w dwóch lokalizacjach w Syrii i jednej w Iraku.

Zdaniem Pentagonu milicje wykorzystywały te obiekty do prowadzenia ataków bezzałogowych statków powietrznych na wojska amerykańskie w Iraku.

Ataki przeprowadzono na polecenie prezydenta Joe Bidena, który po raz drugi od czasu objęcia urzędu nakazał uderzenia odwetowe przeciwko proirańskiej milicji.

Wcześniej z kolei przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Baker Kalibaf poinformował, że Teheran nigdy nie przekaże Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej zdjęć z wnętrza niektórych irańskich obiektów nuklearnych, ponieważ umowa z MAEA o monitorowaniu wygasła.

Na zakończenie poprzedniej sesji WTI na NYMEX zdrożała o 1,0 proc.

Od początku tego roku WTI zyskała ponad 50 proc., ponieważ szybkie odbicie popytu na rynkach energetycznych po Covid-19, m.in. w USA, Chinach i Europie, doprowadziło do wzrostu mobilności i większego zużycia paliw transportowych.

Ożywienie gospodarcze na świecie wpłynęło też na zniwelowania wcześniejszych dużych zapasów ropy. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj