Forsal logo

S&P 500 i Nasdaq z nowymi historycznymi rekordami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 września 2021, 08:00
Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły historyczne maksima. Impulsem do zakupu akcji były lepsze od oczekiwań dane dotyczące liczby nowych bezrobotnych w USA. Teraz inwestorzy czekają na raport payrolls, który może wskazać kierunek działań Fed.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował 0,37 proc., do 35.443,82 pkt.

S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,28 proc., do 4.536,95 pkt.

Nasdaq Composite wzrósł o 0,14 proc. i zamknął sesję na poziomie 15.331,18 pkt.

Po rekordowym sierpniu inwestorzy analizują, jaki kierunek obiorą giełdy w nowym miesiącu. I choć wrzesień jest historycznie jednym z najsłabszych miesięcy w roku dla rynku akcji, część analityków pozostaje optymistyczna - techniczne tło i solidna odbudowa po otwarciu gospodarki umacniają przekonanie o dalszych wzrosty.

"Nieustanny marsz w górę na rynkach akcji w USA, związany z niską zmiennością, trwa. Biorąc pod uwagę pozycjonowanie i sentyment na rynku oczekujemy, że wzrosty będą jeszcze mocniejsze, aż do nowych maksimów" - oceniają analitycy Credit Suisse.

Ze spółek z indeksu DJI mocno w górę szły firmy z sektora paliwowego i ochrony zdrowia.

Akcje ChargePoint, producenta systemów ładowania pojazdów elektrycznych, rosły o prawie 9 proc. po ogłoszeniu dobrych danych kwartalnych.

Po publikacji wyników kurs amerykańskiego sprzedawcy artykułów dla zwierząt domowych, Chewy, zniżkował ponad 8 proc. Po wynikach w dół o 10 proc. poszła też wycena Five Below, sieci sklepów dyskontowych.

Po środowym, słabszym od oczekiwań raporcie ADP, w czwartek inwestorzy poznali lepsze od prognoz dane o nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych.

Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA wyniosła 340 tys. Ekonomiści spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 345 tys. wobec 354 tys. poprzednio, po korekcie z 353 tys.

Z kolei liczba zapowiadanych zwolnień pracowników w USA w sierpniu spadła o 86,4 proc. w stosunku do tego samego okresu 2020 roku, po spadku o 92,8 proc. miesiąc wcześniej - wynika z raportu firmy Challenger, Gray & Christmas Inc.

Rynek czeka jednak przede wszystkim na piątkową publikację amerykańskiego Departamentu Pracy, tzw. raport payrolls. Analitycy oczekują, że stopa bezrobocia za Oceanem spadła w sierpniu do 5,2 proc. z 5,4 proc. miesiąc wcześniej, a liczba utworzonych nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła o 750 tys., po wzroście w lipcu o 943 tys.

Obok inflacji sytuacja na rynku pracy jest kluczową determinantą polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

W czwartek na rynek spłynęło też kilka odczytów z amerykańskiego przemysłu.

Zamówienia w przemyśle amerykańskim w lipcu wzrosły o 0,4 proc. mdm. Analitycy szacowali, że zamówienia wzrosną o 0,3 proc. mdm. Z kolei zamówienia na dobra trwałe w USA w lipcu spadły o 0,1 proc. mdm wobec wzrostu miesiąc wcześniej o 0,8 proc. mdm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj