- Orzeczenie TSUE ws. WIBOR
- Polski sąd zadał pytania do TSUE
- Prezes ZBP: Wyrok istotny, ale przełomu nie będzie
- Kwestia klauzuli umowy kredytu przewidującej zmienne oprocentowanie oparte na WIBOR
- Informacje pozwalające realnie zrozumieć funkcjonowanie WIBORu
Orzeczenie TSUE ws. WIBOR
12 lutego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ogłosi orzeczenie w pierwszej polskiej sprawie dotyczącej kredytu hipotecznego oprocentowanego stawką Warsaw Interbank Offered Rate (WIBOR). Zgodnie z ustawą, o ile strony nie uzgodniły stałej stopy oprocentowania kredytu hipotecznego, to ustala się ją jako wartość wskaźnika referencyjnego i wysokości marży banku.
Wskaźnikiem stosowanym w Polsce jest właśnie WIBOR, który co do zasady oparty jest na realnych transakcjach, choć nie tylko. Jego częścią są też tzw. kwotowania wiążące i modelowe, czyli stawki, po jakich banki biorące udział w wyznaczaniu wskaźnika byłyby gotowe złożyć oraz przyjąć depozyt od innego uczestnika tego procesu lub na rynku bazowym.
Polski sąd zadał pytania do TSUE
Polski sąd wystosował do TSUE pytania dotyczące tego, czy bank powinien był wyjaśnić konsumentowi sposób ustalania WIBORu, czynniki wpływające na jego wysokość oraz ryzyka związane ze zmiennym oprocentowaniem kredytu. Brak tej wiedzy miał - w ocenie sądu - uniemożliwić klientowi realne zrozumienie mechanizmu zmiennego oprocentowania i ocenienie konsekwencji zawarcia umowy.
Prezes ZBP: Wyrok istotny, ale przełomu nie będzie
W rozmowie z PAP dr Tadeusz Białek podkreślił, że wyrok będzie istotny, ale nie spodziewa się przełomu. - Raczej będzie to wyrok, który - w naszej ocenie - potwierdzi jedynie wszystkie kwestie, o których pisała Rzecznik Generalna TSUE w ubiegłym roku, ale też Komisja Europejska i polski rząd - powiedział.
Podkreślił jednocześnie, że nie ma obecnie żadnego prawomocnego wyroku podważającego funkcjonowanie wskaźnika WIBOR. - Umowy w oparciu o WIBOR są prawidłowe, co wielokrotnie wcześniej potwierdzały wszystkie organy nadzorcze, w tym te zajmujące się ochroną konsumentów - zaznaczył Białek.
Kwestia klauzuli umowy kredytu przewidującej zmienne oprocentowanie oparte na WIBOR
Jak zauważył, pierwsze pytanie polskiego sądu do TSUE dotyczy tego, czy klauzula umowy kredytu przewidująca zmienne oprocentowanie oparte na WIBOR może być oceniana pod względem abuzywności. - Polski rząd wypowiedział się w tej sprawie negatywnie. Wskazał, iż klauzula ta nie powinna podlegać takiej ocenie, bo WIBOR jest regulowany odrębnymi przepisami w realiach prawa UE, a polska ustawa o kredycie hipotecznym wskazuje, że oprocentowanie zmienne kredytu hipotecznego składa się z dwóch składników, tj. wskaźnika referencyjnego i marży - tłumaczył prezes ZBP.
Jak dodał, w Polsce w praktyce istnieje tylko jeden wskaźnik, który może być stosowany - WIBOR, a przepisy unijnej dyrektywy dotyczące badania abuzywności wskazują na wyłączenie z takiego badania przepisów prawnych. - Tutaj mamy do czynienia z przepisem prawa, który nakazuje tak ukształtować zmienne oprocentowanie, że składa się ono ze wspomnianych składników - podkreślił.
Rozmówca PAP przypomniał, że w zeszłorocznej opinii Rzecznik TSUE wskazywała na możliwość badania samej klauzuli, ale zaznaczała, iż sąd nie może badać samego WIBORu. W ocenie Białka odpowiedź TSUE będzie zbieżna z opinią rzecznika.
Informacje pozwalające realnie zrozumieć funkcjonowanie WIBORu
Drugie pytanie, nad którym pochyli się TSUE dotyczy przekazywania przez bank informacji pozwalających realnie zrozumieć funkcjonowanie WIBORu. - TSUE przedstawi wykładnię, jak jego zdaniem powinien być ten obowiązek spełniany, ale kwestie, o których powinien być informowany konsument, wynikają wprost z obowiązujących aktów prawa unijnego. Trudno sobie tu wyobrazić, że Trybunał mógłby te obowiązki ukształtować inaczej, niż stanowią przepisy prawa UE - powiedział prezes ZBP.
Zapewnił jednocześnie, że polskie banki spełniają te wymogi „w standardzie in plus”, gdyż wymogi Komisji Nadzoru Finansowego dodatkowo nakazują zamieszczanie m.in. prognoz kształtowania się wysokości raty kredytu w przypadku zmiennej stopy oprocentowania. - Banki informują o okolicznościach, w których rata może wzrosnąć w związku z ryzykiem, np. zmiany stopy procentowej NBP. Przesłanki zmiany oprocentowania opartego o WIBOR muszą być, i zarazem są, w umowach precyzyjnie wskazane, co wynika z prawa unijnego jako standardu obowiązków informacyjnych, który jest rozszerzony w polskich realiach prawnych - podkreślił rozmówca PAP.
Czy klauzula WIBOR, przy niewłaściwym poinformowaniu klienta, może zostać uznana za sprzeczną z wymogami dobrej wiary?
Polski sąd spytał TSUE również o to, czy klauzula WIBOR przy niewłaściwym poinformowaniu klienta może zostać uznana za sprzeczną z wymogami dobrej wiary i powodującą nierównowagę praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta.
Białek zaznaczył, że nie spodziewa się odpowiedzi TSUE pozwalającej na generalne podważanie wszystkich klauzul zmiennego oprocentowania. - Natomiast każdorazowo w indywidualnej sprawie sąd powinien badać, czy te obowiązki przewidziane prawem unijnym zostały w tej konkretnej umowie zrealizowane - wyjaśnił. Dodał, że w zależności od tej indywidualnej oceny można zdecydować o stosowaniu ewentualnych sankcji. Zastrzegł jednocześnie, że niewypełnienie tych obowiązków jest „mało prawdopodobne”.
W ocenie prezesa ZBP Trybunał nie odpowie na ostatnie pytanie i uzna je za bezprzedmiotowe, bowiem dotyczy ono konsekwencji prawnych po uznaniu klauzuli zmiennego oprocentowania za nieuczciwą, tzn. czy taka umowa dalej może funkcjonować, np. w oparciu o samą marżę banku.
- Jeśli TSUE w pytaniu trzecim wskaże, że to sąd powinien w konkretnej sprawie indywidualnie ocenić, czy spełniono te obowiązki, to do dyspozycji sądu należeć będzie ustalenie, jakie sankcje powinien zastosować - tłumaczył Białek. Dodał jednocześnie, że „trudno sobie wyobrazić”, by TSUE pozwolił na unieważnienie całej umowy.
W Polsce trwają obecnie prace nad zmianą wskaźnika referencyjnego, które rozpoczęły się w 2022 r. WIBOR zostanie zamieniony na nowy wskaźnik – POLSTR (Polish Short Term Rate), który ma być oparty wyłącznie na realnych transakcjach na rynku międzybankowym - depozytach overnight (krótkoterminowych depozytach na jedną noc – PAP).
Jacek Stankiewicz