Forsal logo

Złoty nadal słaby. Jednym z powodów jest to, że znajduje się z Rosją w tych samych indeksach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2022, 15:51
Jedną z przyczyn osłabienia złotego może być fakt, że nasz kraj jest znajduje się w tych samych indeksach co Rosja – powiedział we wtorek PAP strateg walutowy PKO BP Arkadiusz Trzciołek.

Jak mówił Trzciołek, kurs euro przebił poziom 4,8 zł. I choć szybko kurs wspólnej waluty się obniżył, to jednak widać, że złoty pozostaje słaby.

„Nie ma konkretnej przyczyny, ta wyprzedaż dotyka w tej samej skali trójki walut naszego regionu, czyli Polski, Czech i Węgier. Jednym z powodów może być fakt, że poniedziałkowe rozmowy między Rosją a Ukrainą nie przyniosły żadnych efektów, co oznacza, że można spodziewać się dalszej eskalacji konfliktu, co z kolei zwiększa ryzyko realizacji scenariusza stagflacyjnego” – powiedział Arkadiusz Trzciołek.

Dodatkowo na niekorzyść polskiej waluty działa bliskość Ukrainy – ze względu na ryzyko inwestorzy mogą sprzedawać złotego. Ale – jak zwrócił uwagę strateg PKO BP – nie tylko kwestie geograficzne szkodzą złotemu.

„Jesteśmy w tych samych indeksach co Rosja. To zaś sprawia, że na przykład ci inwestorzy, którzy inwestują nie bezpośrednio w aktywa, ale w indeksy, przy próbie zamknięcia pozycji związanych z Rosją sprzedają też polskie aktywa. A jesteśmy np. razem z Rosją w indeksach obligacyjnych i akcyjnych MSCI” – powiedział Arkadiusz Trzciołek.

Przykładem może być popularny indeks MSCI Emerging Markets, który obejmuje akcje z 25 krajów, w tym właśnie m.in. Polski i Rosji.

„O bardzo zmiennej sytuacji na rynkach finansowych świadczy nagłe odrobienie strat przez polską waluta i spadek kursu EUR/PLN w okolice 4,73. NBP i RPP podkreślały wielokrotnie w ostatnich tygodniach, że umocnienie złotego byłoby spójne z działaniami w polityce pieniężnej. Wpisuje się w taki scenariusz również wypowiedź dla PAP od Rafała Sury z RPP, który widzi mocnego złotego jako sojusznika w walce z inflacją. Jednak pomimo rynkowych spekulacji o możliwej interwencji walutowej NBP, ze strony banku centralnego nie mamy potwierdzenia takich działań. Ponadto, w podobnej skali straty odrabiał nie tylko złoty, ale też wspomniane wcześniej czeska korona czy węgierski forint” - stwierdził ekonomista PKO BP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj