15 czerwca VeloBank formalnie zakończy przejęcie detalicznej części Citi Handlowego. Jak podkreśla Adrian Adamowicz, migracja klientów będzie przebiegać bardzo spokojnie, przeniesione zostaną wszystkie produkty i wiele procesów, a także doradcy.
Rozwinięta bankowość detaliczna i private banking
– Klienci ze spokojem obudzą się w poniedziałek 15 czerwca, spojrzą na konta i zobaczą, że mają wszystko, czym dysponowali do tej pory i mogą działać – opisuje członek zarządu VeloBanku zaznaczając, że oprócz tego, do ich dyspozycji będą nowe możliwości. Bank bardzo mocno rozwijał w ostatnich latach bankowość detaliczną. Ma rozbudowaną ofertę kredytów hipotecznych i gotówkowych, szeroką gamę produktów oszczędnościowych i depozytowych oraz nowoczesne rozwiązania cyfrowe.
– To dobra bankowość ze świetnym serwisem – definiuje Adrian Adamowicz.
Przejmowana część działalności obejmuje również private banking. Jak wskazuje członek zarządu VeloBanku, to jeden z ciekawych i korzystnych aspektów połączenia.
– Jesteśmy bardzo dobrze rozwinięci w obsłudze klienta masowego oraz affluent, a także w części deweloperskiej i dotyczącej samorządów terytorialnych. Natomiast nie mieliśmy w VeloBanku tego, co ma świetnie rozwinięte Citi Handlowy, czyli segmentu private banking – mówi Adrian Adamowicz.
Dlatego przejmowany jest cały model działania a do VeloBanku dołącza Andrzej Wilk, wiceprezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie, wraz z zespołem ekspertów.
Zachowujemy wszystko to, co klienci detaliczni Citi Handlowego znają i cenią, a jednocześnie będziemy tę ofertę rozwijać o nowe rozwiązania – opisuje Adrian Adamowicz.
Planowany wzrost VeloBanku
Jak stwierdza Adrian Adamowicz, VeloBank wdarł się przebojem do sektora bankowości detalicznej. W jego ocenie rynek ten jest dość uporządkowany, pierwszych 6-7 banków właściwie nie zmienia pozycji i ta sytuacja się raczej utrzyma. Celem VeloBanku jest spokojny, organiczny wzrost.
– Już dziś rozwijamy się bardzo dynamicznie. Zwiększamy liczbę klientów, a skala sprzedaży kredytów wzrosła wielokrotnie w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat – mówi Adrian Adamowicz.
Strategii VeloBanku na lata 2026-2028 towarzyszy hasło „Mierz wyżej".
– Oznacza ono w każdej kategorii, którą mamy, że chcemy być nie tylko tak dobrzy jak rynek, ale też wyznaczać nowe ścieżki – wyjaśnia Adrian Adamowicz. Podkreśla przy tym znaczenie jakości aplikacji – współczesna bankowość w istotnym stopniu przeniosła się do smartfona, jest to jest ważne pole konkurencji dla instytucji finansowych.
– Najważniejszym zadaniem na najbliższy okres jest skuteczna integracja obu organizacji. Łączą się dwa duże zespoły, setki tysięcy klientów i bardzo wiele procesów – podsumowuje Adrian Adamowicz.
Zgodnie z realizowaną strategią, VeloBank planuje podwoić portfel kredytowy zok. 19 mld zł do 43 mld zł, przy stabilnym koszcie ryzyka. Chce też zwiększyć liczbę klientów z1,7 mln do 2,7 mln oraz poprawić efektywność, obniżając wskaźnik kosztów do dochodów zok. 56 proc. do ok. 47 proc.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
GEG