Niewiarygodny zwrot na froncie. Ukraińcy zrobili to po raz pierwszy od lat

Niewiarygodny zwrot na froncie. Ukraińcy zrobili to po raz pierwszy od lat
Niewiarygodny zwrot na froncie. Ukraińcy zrobili to po raz pierwszy od lat/East News
Rosyjska ofensywa w Ukrainie gwałtownie wyhamowała. Mimo przeprowadzenia w maju rekordowych 7 tys. szturmów, Rosja zdołała zająć w maju zaledwie 14 kilometrów kwadratowych terytorium – wynika z najnowszego raportu projektu DeepState. Dla Kremla to najgorszy wynik od jesieni 2023 roku. Tym samym po raz pierwszy od czasu ukraińskiej kontrofensywy bilans kontrolowanego terytorium okazał się dla Rosjan ujemny.

Z danych przedstawionych przez analityków z projektu DeepState wynika, że sytuacja na froncie wchodzi w nową fazę. W maju odnotowano wzrost intensywności ataków o 37,5 proc. Przełożyło się to na rekordową liczbę ponad 7 tys. operacji szturmowych w ciągu jednego miesiąca.

Rekordowa liczba ataków i ujemny bilans. Ujawnili prawdę o porażce Rosjan

Rosyjska ofensywa nie przynosi jednak rezultatów. "Rosyjska armia ciągle degraduje na poziomie taktycznym. Docierają do nas nagrania, na których Rosjanie w najlepszym razie przeprowadzają takie operacje parami, często również pojedynczo" – zauważają analitycy DeepState, dodając, że Ukraina jest także coraz lepiej przygotowana na reagowanie na takie zagrożenia.

Jak zauważają eksperci, zajęcie tylko 14 kilometrów kwadratowych to najsłabszy wynik Rosjan od października 2023 roku, kiedy to rozpoczęli strategiczną ofensywę na większości odcinków frontu. Skuteczna obrona Ukraińców sprawiła, że po raz pierwszy od czasu ukraińskiej kontrofensywy bilans kontrolowanego terytorium okazał się dla Rosjan ujemny.

Desperacki krok Rosji. Władimir Putin szuka pomocy w Afganistanie

W tle problemów na froncie Moskwa szuka rozwiązań w obszarze logistyki i zaopatrzenia. Rosja podpisała umowę o partnerstwie wojskowo-technicznym z rządzącymi Afganistanem Talibami.

Pierwszym etapem współpracy ma być renowacja radzieckiego sprzętu wojskowego znajdującego się w Afganistanie. Chodzi o modernizację i naprawę starszych typów uzbrojenia, w tym czołgów T-55 i T-62, wozów piechoty oraz śmigłowców Mi-17 i Mi-24.

Talibowie dążą do pozyskania od Rosji części zamiennych, amunicji oraz systemów obrony przeciwlotniczej. Eksperci oceniają to porozumienie głównie jako akt symboliczny, choć wskazują, że może ono skutkować wysłaniem do Afganistanu rosyjskich specjalistów wojskowych w celu prowadzenia szkoleń i konsultacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski
Dziennikarz Forsal.pl specjalizujący się w tematach związanych z bezpieczeństwem i obronnością.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNiewiarygodny zwrot na froncie. Ukraińcy zrobili to po raz pierwszy od lat »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj