W ciągu 10 lat przedstawiciele tzw. pokolenia Y (osób urodzonych po 1982 roku) będą stanowiły już 75 proc. siły roboczej na świecie. Co to oznacza dla rynku pracy? Odpowiedzi na to pytanie udziela raport przygotowany przez TNS Polska.
W ciągu 10 lat przedstawiciele tzw. pokolenia Y (osób urodzonych po 1982 roku) będą stanowiły już 75 proc. siły roboczej na świecie. Co to oznacza dla rynku pracy? Odpowiedzi na to pytanie udziela raport przygotowany przez TNS Polska.
TNS Polska zapytało młodych mieszkańców miast, zarówno pracujących, jak też tych, którzy dopiero zamierzają podjąć pierwsze zatrudnienie o ich doświadczenia i preferencje dotyczące rynku pracy. Odpowiedzieli na pytania: co ich zdaniem sprzyja efektywnej pracy, a co ją utrudnia. Jaki jest ich stosunek do nadgodzin, a także jaki model pracy jest im najbliższy?
Polacy są jednym z najbardziej zapracowanych europejskich narodów. W miejscu zatrudnienia spędzają w ciągu tygodnia niemal 41 godzin – wynika z danych opublikowanych w 2013 roku przez Eurostat. To drugi po Grecji wynik w UE. Nie przekłada się jednak w ogóle na efektywność. Przykładowo, tylko 29 proc. Polaków pracuje efektywnie przez 8 godzin, a przeciętny pracownik marnuje dwie z ośmiu godzin pracy na rzeczy z nią niezwiązane – i to nie wliczając w to przerwy na lunch. Aż 70 proc. pracowników korzysta z Internetu w celach prywatnych.
Problemy z koncentracją w pracy dotykają już co czwartej osoby w wieku 18-35 lat. Częściej dotyczy to mężczyzn (30 proc.) niż kobiet (22 proc.). Najgorsze pod tym względem pory dnia to poranek (20 proc.) i popołudnie (22 proc.). Co zdaniem pracowników w największym stopniu wywołuje brak koncentracji? Największym wrogiem efektywności jest zmęczenie. Uważa tak 7 na 10 ankietowanych przez TNS. Co jeszcze utrudnia pracę? Stres i zdenerwowanie (48 proc.), zbyt duża liczba obowiązków (44 proc.), rozpraszający współpracownicy (33 proc.). Co ciekawe, takie czynniki jak przerwy na kawę/papierosa, życie osobiste, spotkania czy open space nie są uważane za problem.
Pokolenie Y najlepiej czuje się pracując w otwartym, elastycznym modelu pracy. Ponad połowa mieszkańców miast (55 proc.) uważa, że taki charakter pracy korzystnie wpłynąłby na ich wyniki. Taka opinia dotyczy zarówno osoby pracujące 8 lub mniej godzin, jak też wyrabiające nadgodziny. W sprawie pracy w domu opinie są już bardziej podzielone. 43 proc. osób, gdyby miało taką możliwość, wybrałoby pracę w zaciszu własnego domu. Warto zauważyć, że 30-latkowie częściej niż badani w wieku 18-24 lata nie zgadzają się z tym modelem pracy (50 proc. wobec 42 proc.). Jak więc widać, młodzi nie oczekują rewolucji w modelu zatrudnienia, a raczej elastyczności i możliwości dostosowania warunków pracy do aktualnych potrzeb.
TNS sprawdził też, co młodzi Polacy zrobiliby z większa ilością wolnego czasu. Najwięcej z nich (61 proc.) „odzyskany czas” spędziłoby z bliskimi osobami. Niemal połowa (49 proc.) twierdzi, że częściej uprawiałaby sport, a 43 proc. pozałatwiałoby sprawy, na które wiecznie nie ma czasu. Dość liczna grupa przeznaczyłaby więcej czasu po prostu na odpoczynek: 34 proc. chciałoby więcej spać, a niemal co piąty ankietowany (18 proc.) najchętniej nie robiłby w tym czasie zupełnie nic. Z drugiej strony niektórzy respondenci (18 proc.) są zawodowo nienasyceni i w wolnym czasie podjęliby dodatkową pracę. Jak więc widzimy, spora część ankietowanych przeznaczyłaby wolny czas na lenistwo albo inną pracę. Nie wpłynęłyby one raczej na wzrost efektywności pracy w skróconym etacie.
Jeśli zainteresowała Cię galeria o pokoleniu Y w pracy,
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Informacja prasowa
Powiązane
Zobacz
|
