Do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wpłynęła petycja dotycząca zasad handlu w niedziele. Jej autor, przedstawiający się jako pracownik sektora logistyczno-handlowego, proponuje odejście od obecnego modelu ograniczającego działalność sklepów w wybrane niedziele.
Zakaz handlu w niedziele może zniknąć. Nowa propozycja trafiła do Sejmu
Zamiast całkowitego lub częściowego ograniczenia handlu w niedziele miałby obowiązywać system rotacyjnego czasu wolnego. Kluczowym elementem propozycji byłoby zagwarantowanie pracownikowi dwóch kolejnych dni wolnych w zamian za pracę wykonywaną w weekend.
Autor petycji przekonuje, że obecne przepisy nie zawsze zapewniają pracownikom możliwość rzeczywistego, dłuższego odpoczynku. Szczególną uwagę zwraca na osoby zatrudnione w systemie zmianowym i ciągłym, w których dni wolne mogą przypadać w różnych dniach tygodnia.
Według autora petycji pracownik, który wykonywałby obowiązki w weekend, powinien otrzymać dwa następujące po sobie dni wolne w innym terminie. Miałyby one tworzyć co najmniej 48-godzinny okres nieprzerwanego odpoczynku.
W dokumencie wskazano również na obowiązujący odpoczynek dobowy wynoszący co najmniej 11 godzin. Połączenie obu okresów miałoby w praktyce oznaczać nawet 59 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Autor argumentuje, że takie rozwiązanie mogłoby zapewnić pracownikom większą możliwość planowania czasu prywatnego, bez konieczności utrzymywania obecnych ograniczeń dotyczących handlu w niedziele.
"Społeczna i polityczna blokada handlu w niedziele wynika z obaw przed wyzyskiem oraz brakiem równowagi. Wprowadzenie handlu w niedziele nie jest jednak problemem - pod warunkiem, że państwo twardo zagwarantuje pracownikom prawo do prawdziwego, nieprzerwanego odpoczynku. Obecnie obowiązujące przepisy (w tym art. 129 i 132 Kodeksu pracy) są masowo naginane przez pracodawców w systemach pracy ciągłej i zmianowej, przez co gwarantowane przez prawo "dni wolne" oraz dni świąteczne stały się fikcją" – czytamy w petycji.
Dwa dni wolnego za pracę w niedzielę. Tak mają działać nowe zasady
Proponowany system miałby działać rotacyjnie. Oznaczałoby to, że pracownik mógłby zostać wyznaczony do pracy w sobotę lub niedzielę, ale w zamian otrzymywałby dwa kolejne dni wolne w innym momencie tygodnia.
W założeniu rozwiązanie miałoby pozwolić na zachowanie ciągłości pracy sklepów, magazynów i innych przedsiębiorstw, przy jednoczesnym zapewnieniu pracownikom dłuższego okresu odpoczynku. To właśnie gwarancja nieprzerwanego czasu wolnego jest jednym z najważniejszych elementów propozycji przedstawionej ministerstwu.
Autor petycji wskazuje przy tym na potencjalne konsekwencje gospodarcze takiego systemu. Jego zdaniem dni wolne przypadające poza tradycyjnym weekendem mogłyby zwiększyć zainteresowanie turystyką, hotelarstwem, gastronomią oraz innymi usługami w ciągu tygodnia.
"Wypoczęty pracownik staje się pełnoprawnym konsumentem. Zyskuje możliwość podróżowania i korzystania z turystyki, hotelarstwa i gastronomii. Przekłada się to bezpośrednio na dynamiczny wzrost konsumpcji wewnętrznej oraz maksymalizację wpływów z podatku VAT do budżetu państwa. Spada też ilość L4" – przekonuje autor petycji.
Handel w niedziele bez zakazu. Autor petycji wskazuje na możliwe korzyści
W dokumencie pojawia się również argument dotyczący organizacji czasu wolnego. Autor uważa, że rozłożenie dni odpoczynku na różne dni tygodnia mogłoby wpłynąć na sposób korzystania z usług turystycznych i gastronomicznych.
W jego ocenie większa liczba osób korzystających z wolnego w środku tygodnia mogłaby przyczynić się do bardziej równomiernego rozłożenia ruchu turystycznego. Wskazuje także na potencjalne ograniczenie weekendowego przeciążenia dróg.
Petycja zakłada więc, że zmiana zasad dotyczących pracy w niedziele mogłaby mieć konsekwencje wykraczające poza sam handel. Autor łączy proponowany system z organizacją czasu pracy, konsumpcją oraz funkcjonowaniem części branż usługowych.
Godzina wolnego w dniu wyborów. Petycja zakłada także drugą zmianę
Petycja obejmuje również drugi postulat, który dotyczy pracowników wykonujących obowiązki w systemie zmianowym w dni wyborów. Autor proponuje, aby takie osoby otrzymywały co najmniej godzinę płatnego czasu wolnego na udział w głosowaniu.
Zgodnie z propozycją czas przeznaczony na oddanie głosu mógłby zostać później odpracowany. W dokumencie jako przykład wskazano możliwość podzielenia odpracowania na dwie części po 30 minut. Rozwiązanie miałoby dotyczyć pracowników, których obowiązki zawodowe przypadają na dzień wyborów i mogą utrudniać im skorzystanie z prawa wyborczego. Szczegóły takiego mechanizmu wymagałyby jednak określenia w przepisach.
Petycja została skierowana do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort ma odnieść się do przedstawionych postulatów i przedstawić swoje stanowisko do 5 listopada 2026 r. Na tym etapie propozycja pozostaje postulatem zawartym w petycji. Ewentualne odejście od obecnych zasad handlu w niedziele wymagałoby zmian w obowiązujących przepisach.
Polacy podzieleni w sprawie niedziel handlowych
Opinie Polaków na temat niedziel handlowych pozostają podzielone. W badaniu UCE Research z lutego 2025 r. 47 proc. respondentów sprzeciwiało się przywróceniu handlu we wszystkie niedziele, podczas gdy 41,5 proc. popierało takie rozwiązanie. 11,5 proc. ankietowanych nie miało jednoznacznej opinii.
Podobny obraz przyniosło badanie Opinia24 przeprowadzone w kwietniu 2025 r. na zlecenie Radia ZET. Przeciwko przywróceniu handlu w niedziele opowiedziało się 49 proc. badanych, a za takim rozwiązaniem było 43 proc. 8 proc. respondentów nie potrafiło zająć stanowiska.
Nowsze dane dotyczące zachowań konsumentów wskazują jednak, że możliwość niedzielnych zakupów jest dla części Polaków istotna. Z badania CBRE opublikowanego w czerwcu 2026 r. wynika, że połowa klientów centrów handlowych skorzystałaby z możliwości robienia zakupów w niedzielę, gdyby była ona dostępna.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
