Alarmujące dane od Goldman Sachs TFI. 54 proc. Polaków myśli o dodatkowej emeryturze, a 25 proc. liczy tylko na ZUS i KRUS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2024, 11:18
[aktualizacja 16 kwietnia 2024, 11:24]
starsza para, emerytury
Nieco ponad połowa Polaków (54 proc.) deklaruje, że myśli o tym, żeby w jakiś sposób zabezpieczyć dodatkową emeryturę./Unsplash
Nieco ponad połowa Polaków (54 proc.) deklaruje, że myśli o tym, żeby w jakiś sposób zabezpieczyć dodatkową emeryturę, natomiast 25 proc. zdaje się na to, co wypłaci im Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), wynika z sondażu przeprowadzonego przez Goldman Sachs TFI. Z kolei 21% ankietowanych twierdzi, że będzie pracować do końca życia.

"Myśli o tej [dodatkowej] emeryturze dość dużo, bo 54 proc. osób. To są tacy twardo stąpający po ziemi realiści, którzy myślą o tej dodatkowej emeryturze - to jest pierwsza dobra oznaka, bo to jest świadoma potrzeba. Natomiast patrząc na dane faktycznie rynkowe widać, że jeszcze za dużo osób myśli o emeryturze, a troszkę za mało działa w tym kierunku. Kolejne dwie grupy to są dwa zupełnie różne bieguny: 25 proc. jest huraoptymistami, liczy tylko na ZUS" - powiedział executive director, head of sales & CX w Goldman Sachs TFI Radosław Sosna podczas konferencji prasowej poświęconej badaniu.

Młodzi mają gorzej, ale nie zawsze oszczędzają

Zwrócił uwagę, że według badań ZUS, ze względu na demografię szczególnie pokolenie obecnych 20-30-latków "może liczyć na bardzo niską emeryturę z ZUS-u".

"21 proc. osób to z kolei osoby bardzo pesymistyczne, które nie myślą o dodatkowej emeryturze, ale myślą o tym, żeby aż do śmierci pracować" - dodał.

"Wydaje się, że oczekiwania co do przyszłej emerytury, ale też możliwości Polaków idą w parze, nie są zupełnie oderwane od siebie, co jest dobrą wiadomością, bo można te oczekiwania spełnić, a osoby też są w stanie tymi oszczędnościami miesięcznymi sprostać swoim ambicjom emerytalnym" - ocenił dyrektor.

Ci, którzy jako sposób budowania dodatkowej emerytury wskazują oszczędzanie, wykorzystują konto oszczędnościowe (28 proc.), lokatę (21 proc.) i odkładanie pieniędzy "do skarpety" (18 proc.).

Wiele osób inwestuje w nieruchomości i na giełdzie

Wśród jednej trzeciej badanych, którzy jako swój sposób na dodatkową emeryturę wskazują inwestycje, najwięcej inwestuje w nieruchomości, w ziemię i akcje spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych (po 9 proc. wskazań). Nieco rzadziej respondenci wybierają złoto i fundusze inwestycyjne (po 7 proc.).

Korzystanie z produktów emerytalnych deklaruje 31 proc. badanych, Najczęściej wymieniają PPK (16 proc.), indywidualne ubezpieczenie emerytalne (9 proc.) oraz indywidualne konto emerytalne (IKE - 7 proc.). Z kolei 6 proc. Polaków deklaruje, że korzysta z IKZE (indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego), podano także w prezentacji.

Jeśli chodzi o kwoty, jakie ankietowani są gotowi odkładać na dodatkową emeryturę, największa grupa (33 proc.) wskazuje do 200 zł miesięcznie, zaś łącznie 61 proc. badanych deklaruje kwotę poniżej 500 zł; 29 proc. jest w stanie przeznaczyć na cele emerytalne powyżej tej kwoty.

Zainicjowane przez Goldman Sachs TFI badanie "Dodatkowa emerytura i ulga z tytułu IKZE" przeprowadziła w dniach 8-13.03.2024 r. agencja badawcza 4P. Pomiar zrealizowano metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1000 osób odzwierciedlającej strukturę populacji Polaków w wieku 18-60 lat.

(ISBnews)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj