"Mamy z jednej strony odbicie pocovidowe, a do tego m.in. czynniki inflacyjne sprawiające, że wysokość składek, które wpływają do FUS, jest bardzo wysoka" - powiedział w studiu "Dziennika Gazety Prawnej" Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS.
Tak jak w zeszłym roku mieliśmy z mało pozytywnym pokryciem wypłat składkami, tak w tym roku prawie dobiliśmy do rekordu. Bo po pierwszym roku wyniósł on 80,4 proc., a historycznie najwyższy był na poziomie 81 proc. - dodał Jaroszek.
To oznacza, że blisko 81 proc. wydatków na różne świadczenia, jest pokrywane z bieżących składek.
I z tych oczywistych powodów potrzebujemy teraz mniej tego zasilania dotacyjnego. Niemniej zawsze jakaś dotacyjna część będzie potrzebna z budżetu państwa, bo Fundusz jest tak skonstruowany, ze on w krótki i średnim okresie będzie deficytowy - dodał Paweł Jaroszek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zobacz
||