Tajwan jest pożądanym partnerem ze względu na jego zdolności do wytwarzania najnowocześniejszych chipów komputerowych. Atrakcyjność Tajwanu to głównie zasługa Taiwan Semiconductor Manufacturing Co., największego na świecie producenta chipów do smartfonów Apple, sztucznej inteligencji i wysokowydajnych komputerów.

Tajwan stał się znaczącym graczem na świecie

Jeszcze niedawno rola Tajwanu w światowej gospodarce była niewielka. Ale gdy przemysł samochodowy zaczął cierpieć na niedobory procesorów, Tajwan potrafił wypełnić tę lukę i zyskał na znaczeniu. A ponieważ w ostatnim czasie producenci samochodów, w tym niemiecki Volkswagen, amerykański Ford Motor i japońska Toyota zmuszeni byli do wstrzymania produkcji i zamknięcia fabryk, znaczenie Tajwanu stało się nagle zbyt duże, aby je zignorować. Amerykańscy, europejscy i japońscy producenci samochodów lobbują w swoich rządach licząc na uzyskanie pomocy, a Tajwan i TSMC proszone są o zaangażowanie się.

Prośby przemysłu samochodowego pokazują, w jaki sposób zdolność TSMC do wytwarzania procesorów dała Tajwanowi wpływ polityczny i gospodarczy w świecie, w którym technologia jest wciągnięta do rywalizacji między USA i Chinami.

Pomimo ciągłego zagrożenia inwazją ze strony Pekinu, wpływ Tajwanu na biznes półprzewodników stanowi również ważny punkt w globalnym łańcuchu dostaw, który sprawia, że ​​plany Tokio, Waszyngtonu i Pekinu mają na celu zwiększenie samodzielności w tej branży.

W dominującym w amerykańskim modelu outsourcingu produkcji chipów, Tajwan „jest potencjalnie najbardziej krytycznym pojedynczym punktem awarii w całym łańcuchu wartości półprzewodników” - powiedział Jan-Peter Kleinhans, dyrektor projektu technologicznego i geopolitycznego w berlińskim think tanku Stiftung Neue Verantwortung.

Administracja Trumpa wykorzystała ten punkt zaczepienia, aby odmówić Pekinowi dostępu do technologii. Zakazując dostępu do wszystkich amerykańskich technologii chipowych, w tym do projektowania, Amerykanie byli w stanie odciąć dostawy półprzewodników z TSMC i innych zakładów produkcji mikroprocesorów do Huawei Technologies, hamując rozwój największej chińskiej firmy technologicznej.

Poszukiwanie niezależności technologicznej

Ustawa „CHIPS for America Act” wprowadzona do Kongresu w zeszłym roku ma na celu zachęcenie do zakładania większej liczby fabryk w Stanach Zjednoczonych. USA negocjowały z TSMC w sprawie utworzenia fabryki chipów o wartości 12 miliardów dolarów w Arizonie. Następnym krokiem będzie południowokoreańska firma Samsung Electronics, która bierze pod uwagę wydatek ponad 10 mld USD na inwestycję w fabrykę chipów w Austin, w amerykańskim stanie Teksas.

Wiadomość, że Intel Corp., niegdyś lider w branży, rozważał outsourcing produkcji niektórych chipów do TSMC, podkreśliła zapotrzebowanie na dużego gracza z USA, który potrafi tworzyć wiodącą pozycję - powiedział anonimowo członek Komisji Spraw Zagranicznych.

Także Unia Europejska dąży do wzmocnienia „suwerenności technologicznej” bloku poprzez sojusz uzbrojony początkowo w aż 30 miliardów euro (36 miliardów dolarów) inwestycji publiczno-prywatnych w celu zwiększenia udziału Europy w światowym rynku chipów do 20 proc. (bez docelowej daty) z mniej niż 10 proc. obecnie.

Europa zachęca również Tajwan do zwiększenia inwestycji w bloku 27 krajów - i to z pewnym sukcesem. Firma GlobalWafers Co. z siedzibą w rodzinnym mieście TSMC - Hsinchu, właśnie zwiększyła swoją ofertę dla niemieckiej firmy Siltronic AG, co sprawi, że pod względem przychodów może powstać największy na świecie producent płytek krzemowych.

Największe firmy z branży działają w kilku krajach / Bloomberg

Nie oznacza to, że Tajwan jest jedynym graczem w łańcuchu dostaw półprzewodników na świecie. Stany Zjednoczone nadal zajmują dominującą pozycję, zwłaszcza w projektowaniu chipów i elektronicznych narzędziach programowych. ASML Holding NV z Holandii ma monopol na maszyny potrzebne do produkcji najlepszych chipów, a Japonia jest głównym dostawcą sprzętu, chemikaliów i płytek.

Tokio także próbuje zachęcić TSMC do zaangażowania się w Japonii. Część z 110 miliardów jenów (1 mld dolarów) przeznaczonych w zeszłym roku na inwestycje w badania i rozwój (a kolejne 90 miliardów jenów na 2021 r.) może trafić do TSMC, który według doniesień rozważa rozpoczęcie działalności w Japonii.

Chiny, w swoim pięcioletnim planie przedstawionym w październiku, kierują pomoc dla branży chipów i innych kluczowych technologii w wysokości 1,4 biliona dolarów do 2025 roku. Jednak nawet takie pieniądze nie negują zapotrzebowania na Tajwan.

Rzeczywiście, Chiny od dawna wykorzystują wyspę ze względu na jej wyjątkowy talent do robienia chipów. Liang Mong Song i Chiang Shang-yi, dwóch kluczowych członków kierownictwa największego chińskiego producenta półprzewodników, Semiconductor Manufacturing International Corp., pracowało dawniej w TSMC.

Szpiegostwo przemysłowe

Ponieważ Waszyngton hamuje dostęp Chin do technologii, spekuluje się, że Pekin mógłby uciekać się do kradzieży IP chipów, a Tajwan może być w centrum tych działań.

Tajwańska firma TeamT5 zajmująca się bezpieczeństwem cybernetycznym zaobserwowała stały wzrost liczby ataków na branżę chipów na wyspie, pokrywający się z zaostrzeniem amerykańskiej kontroli eksportu w Chinach. Chociaż nie zawsze można stwierdzić, czy są to chińskie podmioty państwowe, bo „wszyscy atakują tajwański przemysł półprzewodników” - mówi Shui Lee, analityk zagrożeń cybernetycznych T5.

Zdaniem analityk Lindy Kuo ​​tajwański rząd był zaniepokojony atakiem ransomware na TSMC w 2018 roku i ogłosił plany warte około 500 milionów dolarów, aby pomóc branży wzmocnić cyberbezpieczeństwo.

Większym zmartwieniem jest to, że fabryki chipów TSMC mogą stać się stratami ubocznymi, gdyby Chiny spełniły swoje groźby inwazji na Tajwan, a wyspa zmierzała w kierunku niepodległości.

„Tajwan jest w centrum uwagi chińskiej polityki bezpieczeństwa” - uważa Mathieu Duchatel, dyrektor programu azjatyckiego w Institut Montaigne w Paryżu. Jednak chociaż status Tajwanu w globalnym łańcuchu dostaw chipów jest „ogromną wartością strategiczną”, jest to również ważny powód, dla którego Pekin powinien trzymać się z daleka od wyspy, ocenia Duchatel, który właśnie opublikował strategiczny dokument na temat nacisku Chin na rynek półprzewodników.

Zakładając, że siły tajwańskie zostaną przytłoczone podczas inwazji, nie ma powodu, dla którego obiekty związane z technologią półprzewodników miałyby pozostawić nietknięte – uważa Duchatel. A zachowanie najbardziej zaawansowanych fabryk na świecie „leży w interesie wszystkich”.