Forsal logo

Kogo boli wyższa minimalna

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 sierpnia 2023, 18:32
Polski złoty, pieniądze, banknoty
Kogo boli wyższa minimalna/Shutterstock
Wbrew alarmistycznym przepowiedniom podwyżki płacy minimalnej okazały się cennym sojusznikiem w walce z kryzysem inflacyjnym. I to nie tylko w Polsce.

Jeśli ktoś uważnie śledził naszą debatę na temat inflacji, to nie raz i nie dwa usłyszał ostrzeżenie przed uruchomieniem spirali płacowo-cenowej. To właśnie obawa przed nią błyskawicznie kończyła rozmowę na temat tego, jak sobie radzić ze społecznymi skutkami inflacji. Zwolennicy opowieści o spirali mieli na wszystko zawsze tę samą odpowiedź: nie wolno podnosić płac (w tym minimalnej), bo to się natychmiast przełoży na poziom cen. Ludziom więc niczego te podwyżki nie dadzą, a tylko rozpędzą ceny. Na końcu będą się czaić – a jakże by inaczej – Wenezuela, Zimbabwe oraz Republika Weimarska. A do odbioru wypłaty taczka nie nada się tylko dlatego, że kolejne zera „pustego pieniądza” zostaną przelane na konto.

 

Treść całego artykułu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej albo w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Rafał Woś
Rafał Woś

Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRaport Draghiego na nic. Prawdziwy powód braku konkurencyjności UE? Polityka klimatyczna »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj