ZMP przeanalizował sytuację w 241 miastach porównując styczniowe dane odpowiednio z roku 2018, 2019 oraz 2020. I o ile w okresie styczeń 2018 - styczeń 2019 zmiana w PIT wyniosła 113,77 proc. (2 451 932 021 zł w 2018 roku i 2 798 536 361 zł w 2019 roku), o tyle w styczniu bieżącego roku - w porównaniu do stycznia roku ubiegłego - wskaźnik ten spadł do poziomu 98,13 proc., czyli niemal o 2 pkt proc. (2 737 324 312 zł).

Ankietę przeprowadzono w dniach 24-28 lutego bieżącego roku wśród miast członkowskich ZMP. - Teraz, dzięki ankiecie namacalnie widać, że dochody samorządów spadają - podaje ZMP.

PONIŻEJ TABELA W PDF Z DANYMI O WPŁYWACH Z PIT:

W poniedziałek samorządowcy zamierzają przedstawić w Senacie projekt nowelizacji ustawy o dochodach JST, który ma na celu zrekompensowanie jednostkom ubytki w PIT, które pojawiły się wskutek ostatnich reform wprowadzających ulgi w tym podatku. - Teza o trwałym zwiększeniu dochodów JST z podatków dochodowych jest błędna, co wynika zarówno z dostępnych danych o finansach samorządowych, jak i z analizy podobnej sytuacji, która miała miejsce w latach 2007-2010. Także wówczas uzasadnienie projektów zmian ustawowych zapowiadało, że JST nie odczują ubytku w dochodach. Jednak w następnych latach okazało się, że ubytki są znaczne i powodują trwałe zmniejszenie dochodów JST, potwierdzone w sprawozdaniach Ministerstwa Finansów - podają projektodawcy.

W zupełnie innym kierunku idą prognozy Ministerstwa Finansów. W odpowiedzi na interpelację posłanki KO Małgorzaty Pępek wiceminister finansów Jan Sarnowski podaje, że w roku 2018 dochody JST, w stosunku do roku 2015, z tytułu udziału we wpływach z PIT wzrosły o 33,6 proc., a w przypadku udziału we wpływach z CIT wzrosły o 37 proc. - łącznie o ponad 15 mld zł. - Planowane dla wszystkich jednostek samorządu terytorialnego dochody z tytułu udziału w podatku PIT w 2020 r. wynoszą 56,7 mld zł i wzrastają o 2,0 proc. w stosunku do planowanej kwoty na 2019 r. (55,6 mld zł) - podaje wiceminister.

>>> Czytaj też: GUS podał szczegółowe dane o polskim PKB. Konsumpcja i inwestycje rosną wolniej od prognoz