Celem bonu jest wsparcie polskich rodzin oraz branży turystycznej, która szczególnie ucierpiała z powodu koronawirusa. Nowe przepisy przewidują świadczenie w formie bonu turystycznego w wysokości 500 zł dla osób pobierających świadczenie wychowawcze 500 plus oraz dla dzieci umieszczonych w rodzinnej lub instytucjonalnej pieczy zastępczej. W przypadku dzieci niepełnosprawnych świadczenie będzie dwa razy wyższe - 1000 zł. Bon nie będzie miał formy gotówkowej. Będzie miał on formę elektroniczną i sfinansować nim będzie można pobyt usługi hotelarskie czy imprezy turystyczne w kraju.

Ustawę rozpatrywały wcześniej dwie senackie komisje: rodziny i gospodarki. Komisja rodziny zaproponowała wprowadzenie do ustawy ponad 50 poprawek, jakie zaproponowali senaccy legislatorzy. Wątpliwości co do zgodności z konstytucją i prawem europejskim wzbudziło kilka artykułów ustawy. Największe zastrzeżenia budziły zmiany dotyczące ustawy o przeciwdziałaniu COVID-19 i włączenia do treści ustawy o bonie turystycznym przepisów dotyczących przekazywania wsparcia dla samorządów, których nie było w przedłożeniu przygotowanym przez prezydenta.

Pytania wzbudziła też kwestia notyfikacji przepisów do Komisji Europejskiej. Występujący w środę w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha przekazał, że nastąpiła prenotyfikacja tych przepisów i "trwają rozmowy" z KE.

Komisja gospodarki z kolei wniosła, by Senat przyjął ustawę bez poprawek. Podczas obu komisji senatorowie KO zaproponowali wnioski mniejszości.

Wicemarszałek senatu Maria Koc (PiS) podkreśliła w środę, że ustawa spowoduje, że bon turystyczny trafi do 6,5 mln polskich dzieci. Wartość pomocy sięgać będzie 3,5 mld zł. Senator zwróciła uwagę, że bonem będzie można płacić wielokrotnie do 31 marca 2022 roku.

Reklama

Wicemarszałek dodała, że pieniądze z bonu trafią do przedsiębiorców turystycznych i organizacji pożytku publicznego, które zgłoszą się do Polskiej Organizacji Turystycznej. W trakcie prac nad ustawą w wyższej izbie parlamentu pojawił się postulat KO, by z tych środków mogli skorzystać także przewoźnicy, instytucje kultury takiej jak np. muzea, placówki edukacyjne. Poprawkę w tej sprawie zapowiedzieli w środę Adam Szejnfeld i Leszek Czarnobaj (obaj z KO).

Koc zwróciła jednak uwagę, że pieniądze z bonu również trafią do przewoźników, ponieważ z niego mają być finansowane usługi łączone (np. nocleg z przejazdem).

Sprawozdawcy mniejszości Artur Dunin i Adam Szejnfeld (obaj z KO) postulowali, by bonem turystycznym objąć także seniorów - emerytów i rencistów. Szejnfeld wskazał, że pierwotnie rząd zapowiadał, że takim wsparciem miałaby być objęta większa grupa beneficjentów - nie tylko dzieci. Przyznał jednak, że gdyby ten postulat zrealizować, trzeba byłoby napisać ustawę na nowo. Dlatego też - jak kontynuował - bon należałoby rozszerzyć na seniorów, którzy często nie mają pieniędzy na wakacyjny wypoczynek.

Koc odpowiadała mu, że państwa nie stać na to, by wszystkich Polaków objąć takim bonem. Wskazała, że świadczenia emerytów nie zostały ograniczone przez koronawirusa, a w przypadku wielu rodziców tak się właśnie stało. Dlatego też - jak mówiła - jest on skierowany do tej grupy społecznej. Koc podkreśliła też, że przedsiębiorcy z branży turystycznej mogą korzystać z innych programów pomocowych, przede wszystkim tarczy antykryzysowej i finansowej.

Występując w imieniu prezydenta Paweł Mucha zwracał senatorom uwagę, że gdyby do uchwalonej przez Sejm ustawy nie wprowadzać poprawek, a przekazać ją do podpisu prezydenta, środki mogłyby być zostać uruchomione jeszcze w lipcu. Zaznaczył, że projekt był szeroko konsultowany, a według szacunków 85 proc. środków trafi do mikro- i małych przedsiębiorców.

Emilewicz: apeluję do Senatu, aby jak najszybciej przegłosował ustawę o bonie turystycznym

Wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zaapelowała w środę w Gdańsku do Senatu, aby jak najszybciej przegłosował ustawę o Polskim Bonie Turystycznym.

Apeluję do wszystkich senatorów. To jest naprawdę dobre rozwiązanie dla turystów, branży turystycznej, dla polskich rodzin. Apeluję o to, aby ta ustawa przeszła jak najszybciej przez Senat" - powiedziała na konferencji prasowej przed Fontanną Neptuna w Gdańsku wicepremier.

Ustawą o Polskim Bonie Turystycznym zajmuje się w środę Senat. We wtorek senacka komisja gospodarki narodowej i innowacji zdecydowała się rekomendować przyjęcie ustawy bez poprawek.

"Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Polska Organizacja Turystyczna - dwa podmioty odpowiedzialne za realizację - będą gotowe do realizacji pierwszych płatności w drugiej połowie lipca. A zatem już dziś czekamy tylko na przyjęcie tej ustawy" - mówiła wicepremier.

Emilewicz była pytana, czy większość sejmowa zgodziłaby się na udostępnienie bonu turystycznego także osobom bezdzietnym, gdyby Senat wprowadził taką poprawkę do ustawy. "To będzie bardzo trudne, ponieważ mamy wyliczone skutki, ale też i trudne technicznie" - uznała.

"To, że przyjęliśmy rozwiązanie zaproponowane przez prezydenta Andrzeja Dudę, takie mocne, prorodzinne, sprawia, że my jesteśmy w stanie bardzo szybko je wdrożyć w życie, właśnie poprzez system informatyczny ZUS. To jest niebagatelna zaleta tego systemu" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że branża turystyczna po ubiegłym, rekordowym roku, przyniosła ok. siedem procent polskiego PKB. "To jest ponad 1,3 miliona osób zatrudnionych w tej branży. To w dużej mierze - ponad 90 procent - małe i średnie firmy, a także mikro, bo przecież branża turystyczna to także piloci i przewodnicy" - mówiła.

"To rozwiązanie ma zatem swoje dwa istotne cele. Po pierwsze: po raz kolejny wsparcie rodzin, ponieważ beneficjentem bonu turystycznego będą dzieci. Z drugiej strony te środki będzie można wydać tylko i wyłącznie w szeroko rozumianej bazie turystycznej. Do jednego sektora gospodarczego trafi bezpośrednio kwota ok. czterech miliardów złotych. Jesteśmy w Gdańsku, na Pomorzu - nie muszę mówić, jak ważne jest to wydarzenie dla branży turystycznej w tym miejscu" - powiedziała.

Emilewicz zwróciła uwagę, że od dłuższego czasu podobne rozwiązania istnieją w wielu państwach Unii Europejskiej, m.in. we Francji, Hiszpanii i we Włoszech. "Dziś w wyniku pandemii wprowadzają je, oprócz Polski, także Węgry czy Rumunia" - nadmieniła.

"Jutro w ministerstwie rozwoju mamy kolejne spotkanie z branżą turystyczną, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że przesunięcie w pierwszej ustawie tarczy antykryzysowej terminu na zwroty za wydarzenia turystyczne, które się nie odbyły o 180 dni, było bardzo ważnym i istotnym wsparciem, które ta branża uzyskała. Ale też wiemy od niej, że połowa września - czyli w momencie zapadalności - będzie dużym wyzwaniem. Zarówno jeżeli chodzi o zwrot za wydarzenia, które się nie odbyły, ale także i termin koniecznej zapłaty ubezpieczeń, który wypada właśnie mniej więcej we wrześniu" - mówiła wicepremier.

Zgodnie ze zgłoszoną przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawą, Polski Bon Turystyczny ma przysługiwać niezależnie od poziomu dochodów. Wysokość bonu na każde dziecko do 18. roku życia to 500 zł, dzieci z niepełnosprawnością uzyskują 1 tys. zł. Będzie to cyfrowe świadczenie udzielane przez ZUS na rzecz przedsiębiorcy turystycznego lub organizacji pożytku publicznego.

Bon będzie można wykorzystać w Polsce do opłacenia m.in.: pobytu w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym, czy na kolonii lub obozie harcerskim, a także obozie sportowym lub rekreacyjnym. Według resortu rozwoju, działanie bonu ma objąć imprezy turystyczne realizowane przez przedsiębiorcę turystycznego lub organizację pożytku publicznego.

Według MR, bon będzie można otrzymać po zarejestrowaniu się na Platformie Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS). Zostanie aktywowany w systemie teleinformatycznym po potwierdzeniu poprawności lub aktualizacji danych. Trzeba go będzie okazać podczas rezerwacji pobytu lub najpóźniej przy zakwaterowaniu. Z bonu, który ma być świadczeniem jednorazowym, będzie można skorzystać do marca 2022 r.

Ministerstwo szacuje, że z bonu skorzysta ok. 6,5 mln dzieci w wieku do 18 lat.